|
||||||||||||||||||||||||||||||||
(na fot. Chiara Lubich) Historia Chiara Badano - pierwsza kandydatka z Dzieła, na ołtarze
|
Słowo na dziś - Księga I, rozdział I - rozważamy tekst książki "O naśladowaniu Chrystusa" 4. Marnością jest gromadzić bogactwa, które przeminą, i w nich pokładać nadzieję. Marnością także - zabiegać o własne znaczenie i piąć się na coraz wyższe szczeble godności. Marnością - iść ślepo za zachceniami ciała i szukać tego, co kiedyś przyjdzie ciężko odpokutować. Marnością jest pragnąć długiego życia, a nie dbać o życie dobre. Marnością - przykładać wagę tylko do teraźniejszości, a o przyszłości nie myśleć. Marnością - miłować to, co tak szybko przemija, a nie śpieszyć tam, gdzie radość nieprzemijająca. Miej często w pamięci to zdanie: Nie nasyci się oko widzeniem, a ucho nie napełni się słyszeniem. Staraj się więc odciągać serce od rzeczy widzialnych, a zwracaj się ku niewidzialnym. Bo ci, co zawierzają tylko poznaniu zmysłów, plamią sumienie i tracą łaskę Boga. O wiele łatwiej jest nam tak kształtować życie, by działając widzieć efekty, może właśnie dlatego tak łatwo człowiekowi przywiązywać się do rzeczy materialnych… Słowo Koheleta – Marność, nad marnościami - wszystko marność… (Koh 1,2), wydaje się być dość trudnym do zrozumienia słowem, a zarazem dość trudną postawą do realizacji. Człowiekowi trudno jest uświadomić, że marnością jest wszystko to, co odciąga nas od faktycznego, właściwego celu, jakim jest, a przynajmniej powinien być Bóg. Posiadanie czegokolwiek ma mi ułatwić życie, ma mi pomóc rozwijać siebie i w tym względzie pomagać również innym. Co innego jest posiadać coś, czym będę służył innym i co będzie mnie osobiście rozwijało, niż posiadać, by mieć coraz więcej, by wieść wygodne życie, by się odróżniać od innych. Ubóstwo to nie dziadostwo, jak mi kiedyś powiedział pewien zakonni – można wieść skromne życie i być szczęśliwym… Zadanie: Skieruj swoje serce ku bardziej duchowym rzeczywistością – troszcz się o innych, a nie tylko o swój interes. Nowe rozważanie - 30 czerwca 2010 - Życie jak dom, codziennie się zmienia... Obraz starej zdewastowanej kamienicy, zatrzymał mój wzrok. Z jednej strony moją uwagę przykuło zniszczenie widoczne na zewnątrz, ale jednocześnie ten sam obraz ukazał mi starość tego domu. Później przeglądając zrobione zdjęcia, zatrzymując na powyższym, w moich myślach pojawiło się to hasło – „życie jak dom, codziennie się zmienia”. Samo zdewastowanie, starość tego domu w jakiejś mierze pozwoliło mi wysunąć kilka refleksji, które chciałbym opisać. warto przeczytać również inne artykuły:
Praca nad sobą... - już niebawem na łamach strony - 150 wskazówek
Czytam/łem
(mam tę książkę zeskanowaną jakby co - jeśli ktoś chciałby ją poczytać, to można się do mnie odezwać)
|
Dwudziesta trzecia (5 IX) Niedziela
zwykła
ekai/Prymas o krzyżu pod pałacem wp/ myślenie o Bogu zmniejsza stres ekai/ zakonnica nominowana do Nobla Deon/ Włochy: moda na pustelnię Deon/ Co utrudnia przebaczenie Deon/ Można rozumieć Pismo Święte
Czas zacząć... Rozpoczyna się rok szkolny, wracamy do "normalności" funkcjonowania. Niestety działań full, a myślałem, że będzie trochę spokojniej. Co do rozważań - praca nad sobą, proszę o cierpliwość. Nie wyrobiłem się, a chciałbym napisać najpierw wszystkie, sam je jeszcze przestudiować i wstawić na stronę. Dziękuję tutaj pewnej osobie, która powzięła trudną decyzję, przepisywania moich tekstów z kartki na kompa - z góry dziękuję, a wierzcie mi trudne to zadanie. Więc cierpliwości - dzień ten już blisko... (31 sierpnia 2010)
|
||||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||||||