list w butelce...                            

Dać sobie czas…

 

Nie zdarza mi się to zbyt często, właściwie nie pamiętam kiedy ostatnio miałem taką okazję jak dziś, nie robienia nic. Okazuje się, że człowiek, kiedy sobie postanowi, że robi kompletny dzień wypoczynku nawet i wtedy czuje się nie wypoczęty, a wręcz nawet bardziej ociężały niż zwykle. Człowiek nie umie trwać w stanie – nie robienia niczego. Może dlatego, że każdy z nas przywykł do ciągłego pościgu w życiu. Natężenie spraw i obowiązków wpisuje się tak mocno w naturę człowieka, że wtedy gdy nic nie robi wręcz ciągnie go do różnych spraw i obowiązków, które nie są naglące, ale człowiek wymyśla sobie jakieś zajęcia by nie trwać w bezczynności. Boimy się „stanu zawieszenia”, bezczynności, a co za tym idzie ciszy i być może samotności. Wiele dziś myślałem, zastanawiałem się nawet bardziej niż zwykle nad jedną ze scen biblijnych ale przede wszystkim trwałem w bezruchu fizycznym. Nie mogę się jakoś pozbierać czegoś mi brakuje, niby swoje codzienne obowiązki „duchowe” spełniłem, to i tak czuję pustkę, której nie potrafię opisać.

            Bezczynność oprócz wygody i wypoczynku niesie też różne zagrożenia. Człowiek oddając się błogiemu wypoczynkowi nie zdaje sobie sprawy z tego ile go spraw opuszcza, ile faktycznie traci w swojej „chwili wypoczynku”. Jednak można pozytywnie wykorzystać tą fizyczną bezczynność, poddając się refleksją na temat życia i otaczającego go świata. Mimo wszystko i tego człowiek się boi. Praca, która pochłania większość naszego czasu jest zagłuszeniem sumienia, pragnienia, wręcz głodu Boga, jest często próbą ucieczki od rzeczywistości w wyimaginowany świat, który wydaje nam się na pozór lepszy, dużo ciekawszy.

            Warto wolny czas wykorzystywać na „nadrobienie” braków, które posiadamy w chociażby w relacji do Boga. Modlitwa, lektura Pisma Świętego, spojrzenie na swoje życie, uczynienie retrospekcji własnego życia może okazać się dla wielu zbawienną formą spędzania wolnego czasu. Przede wszystkim chciałbym w dzisiejszym liście wskazać ci, że czas, która mija jest czasem bezpowrotnym i jeśli nie wykorzystałeś go, to już tego nie odrobisz, jeśli coś zepsułeś, to naprawa nie zmieni tej chwili, która minęła. Gwarantem dobrze wykorzystanego czasu jest umiejętne gospodarowanie swoim czasem, hierarchizowanie spraw i obowiązków. Nawet wypoczywając należy trzymać „rękę na pulsie” swojego życia. Dobrze wykorzystany czas przynosi owoce, które mnożą się i wpływają na naszą psychikę i samopoczucie, oraz spełnienie. Każda chwila jest darem… Zdając sobie z tego sprawę, warto uczynić swoje życie świętowaniem każdej chwili, którą przeżyłem i uczynienie jej niebywałą. Na wszystko jest odpowiedni czas i miejsce… Warto podjąć radykalne kroki w kierunku uformowania własnego dnia, zorganizowania planu dnia i podjęcie systematycznej pracy nad sobą, sumieniem, wiarą.