Eucharystia - to dynamizm Bożej miłości...

       

 

świadectwa

rozważania

różne myśli

       

 

Gdybyśmy „rozłożyli” Eucharystię na czynniki pierwsze, to łatwo można zauważyć, że Eucharystia jest jak komórka złożona z wielu części – dynamik. Dla mnie Eucharystia każdorazowo jest jak rekolekcje, w trakcie których dokonuje się największa z dynamik – Jedności-Miłości. Eucharystia jako wydarzenie skupia najbardziej moje myśli. Szanuję również inne formy praktyk religijnych, ale Eucharystia mi wystarcza. Co mi daje ten szczególny czas: - spotkanie z Żywą Obecnością – Jezusem - czuję, że całym sobą jestem w Wieczerniku - doświadczam dotknięcia przez nieogarnioną Miłość - czuję jak cała moja wiedza o Bogu odchodzi, gdy „rodzę Jezusa” - poczucie, że ja i Jezus to Jedno - umocnienie wiary, która w tym czasie emanuje na wszystko - wzmacniam wszelkie inicjatywy, które będę podejmował - życie zyskuje inny wymiar (wartość) Te rzeczywistości są dla mnie najważniejsze i one jakby wciąż odnawiają się podczas każdej Eucharystii. Dynamizm Eucharystii jest w tej rzeczywistości najbardziej widoczny. Dynamizm jest wspaniałą sztuką, która wchłania człowieka przez co człowiek staje w centrum przestrzeni eucharystycznej. Nie wymaga to zbyt wiele od człowieka, jedynie otwartość na ten dynamizm. Aktywność w Eucharystii daje mi tyle łask, że wychodząc z Eucharystii czuję, że mnie rozsadza. Za każdym razem kiedy kończy się Eucharystia mam świadomość, że teraz to ja coś z Nią muszę zrobić. Przemiana wewnętrzna dokonuje się również na zewnątrz zmieniając całą wartość życia. Eucharystia jest tak niebywała, że wciąż działa na mnie – zarówno w jej trakcie jak i już po niej, kiedy zajmuje się kolejnymi sprawami. Eucharystia wyznacza rytm mojemu życiu i sprawom, które je tworzą. Eucharystia jest wyznacznikiem dnia, punktem centralnym – do którego się przygotowuję, ale również z niego czerpię przechodząc do dalszych zajęć. Eucharystia jest dla mnie motorem, bo jest dla mnie życiem. To ona czyni mnie szczęśliwym, to dzięki niej czuję się „bogaty”. Eucharystia wybija tętno w moich żyłach i sercu. Od jednej do drugiej Eucharystii mam szczęście żyć i chęć życia, które często wykracza poza moje ludzkie możliwości. Eucharystia jest dla mnie szkołą cierpliwości – to na niej czuję się bezpieczny – tak jakbym przebywał w twierdzy, którą żaden człowiek nie jest wstanie zburzyć i odebrać pragnień. W końcu to dzięki niej i na niej dokonuje się moje osobiste nawrócenie i uświęcenie. Wzbijam się ponad wszystko, czuję inną Obecność, zyskuję nadprzyrodzone siły, które pozwalają mi żyć i działać. Dynamizm miłości dokonujący się podczas Eucharystii sprawia, że moja wiara wciąż jest nienasycona, wciąż szuka odpowiedzi. Poznając coś pozwala mi się rozkochać jeszcze intensywniej. Eucharystia w swym przepojeniu Miłością wchłania mnie czyniąc mnie „nieobecnym”. Doświadczenie Nieba, które zyskuję dzięki Eucharystii sprawia, że te Czynności, które sprawuję jako kapłan unoszą mnie i przenoszą w inną rzeczywistość. Eucharystia jest dla mnie najbardziej rozległym w duchowe owoce wydarzeniem, które trudno pojąć, a mi najtrudniej opisać. Eucharystia jest dynamizmem Miłości – tak jednym zdaniem bym podsumował swoje świadectwo. Rozumieć Eucharystię to w niej uczestniczyć.

ks. Dominik Poczekaj

(c) ks. Dominik Poczekaj (+DC)