Co jest konieczne by żyć...

 

 

 

(4 rozważanie) 

                Poszukując jakiejś adekwatnej definicji życia, natrafiłem na tekst zatytułowany: „Cechy konieczne”. Zaciekawiło mnie to. Każdy z nas stawiał sobie pewnie to pytanie, być może w kontekście jakiś rozważań, które miałyby nam podsunąć pomysł, jakie cechy są najbardziej konieczne, by żyć? Można by po głębszym zastanowieniu otrzymać jakąś odpowiedź, ale czy faktycznie byłaby ona rzetelna? Otóż, wracając do tego tekstu o którym wspomniałem znalazłem w nim pięć elementów: jest wyodrębniony ze świata zewnętrznego; posiada metabolizm; cechuje go homeostaza; posiada system przechowywania i przetwarzania informacji; procesy wewnętrzne są regulowane. Chciałbym w kontekście tych pięciu „cech, które są konieczne, by dany obiekt uznać za żywy”, przeanalizować w sposób przejrzysty, nasze życie, szukając tego, co jest konieczne by żyć.

                Wyodrębniony ze świata zewnętrznego

W opinii stworzeń, które istnieją na świecie, człowiek uważa się za najbardziej inteligentne stworzenie. Człowiek to nie tylko istota myślenia, ale wyodrębnić można w nim sferę uczuć, duszę, zespół logicznych zachowań, religijność, itd. Człowiek z racji tego jak został stworzony, jest inny wobec otaczających go innych stworzeń, ale jego indywidualizm jest ową cechą, która go wyodrębnia. Każdy człowiek, posiada indywidualną tożsamość, która w jakiejś mierze odwzorowuje charakter i naturę człowieka. Owa odrębność jest cechą wyróżniającą go również, spośród osób go otaczających. To, co warto ukazać, a co przede wszystkim wyodrębnia człowieka z całego otaczającego go świata, to fakt, że Bóg stwarzając człowieka dał mu władzę nad całym światem.

Człowiek współczesny musi sam odkryć własną indywidualność, szczególność, by móc faktycznie żyć. Nie normując i nie odkrywając własnych praw, degraduje własną godność, pozbawiając się w ten sposób swej wyjątkowości. Człowiek musi odkrywać swoje człowieczeństwo, musi poznawać swoją egzystencję, aby jego życie nie ograniczało się tylko do być. Choć owo być jest również ważne, co jego godność i człowieczeństwo, to dopiero po zestawieniu tych wszystkich właściwości, człowiek staje się w pełni osobą ludzką. Człowiek ma prawo do życia i sam musi o to prawo zabiegać, starać się również o to, by owoce płynące z jego istnienia, pogłębiały jego życie, nadając mu specyficzny cel i sens. Moim zadaniem, bardzo istotnym warunkiem, aby człowiek mógł żyć jest rozeznanie własnej niepowtarzalnej tożsamości. Dzięki temu, człowiek i jego życie, nabiera odpowiedniego kształtu, dzięki któremu jego działanie, nigdy nie jest pozbawione sensu, a owoce jego działania, nabierają większego znaczenia.

Posiada metabolizm.

„Metabolizm – całokształt przemian biochemicznych i towarzyszących im przemian energii, zachodzących w komórkach żywych organizmów i stanowiących podłoże wszelkich zjawisk biologicznych”. W tej definicji uderza mnie zwrot całokształt przemian i dlatego nad nim chciałbym się pochylić. Człowiek jest istotą, która dzięki różnym procesom, zachodzącym w jego codzienności, staje się bardziej doświadczony, a jednocześnie jego życie  osiąga dojrzałość w sensie fizycznym, psychicznym i intelektualnym. Przemiany, które zachodzą w życiu człowieka, mają za zadanie, pobudzać człowieka do odkrywania ważnych spraw, które jeszcze bardziej ubogacą jego osobowość, krystalizując w nim jego tożsamość. Człowiek wraz z narodzinami nie jest „pełnią”, czyli nie posiada tego wszystkiego, co przydatne jest do zrostu wewnętrznego. Człowiek w każdym momencie, przez różnorakie doświadczenia zdobywa wiedzę, ale nie tylko, którą posłużyć się może do tego, aby jego życie nabrało odpowiedniego kształtu. Wraz z dojrzewaniem, człowiek zdobywa to wszystko, co wpływa na jego charakter, sposób myślenia i działania. W ciągu całego życia człowieka, kształtuje się jego osobowość, która, można tak stwierdzić, nigdy nie osiąga pełni. Człowiek całe życie przemienia się, dojrzewa, kształtuje odpowiednie postawy, krystalizuje pragnienia, które stara się również urzeczywistniać. Całokształt przemian, to po prostu najkrótsze odzwierciedlenie tego, co dzieje się w człowieku, w jego codzienności. Przemiany zachodzące w człowieku dotykają różnych sfer jego życia. Można bez przesady stwierdzić, że przemiany dotyczą całego człowieka! Człowiek chwila po chwili dochodzi do jakiś wniosków, które później stają się tymczasowymi celami, prowadzącymi do kolejnych wniosków. Tak dzieje się w zasadzie, w przypadku każdego człowieka, aż do jego śmierci. Dojrzałość człowieka nie jest uzależniona od ilość doświadczeń, lecz od ich jakości i od tego, w jaki sposób one wpłynęły na człowieka i co w nim uczyniły. Zasadniczym zadaniem przemian zachodzących w życiu człowieka jest kształtowanie odpowiednich postaw wobec rzeczywistości, w której ten człowiek żyje. Owe postawy, to ukształtowany stosunek wobec świata, ludzkiej codzienności, rodziny, ludzi, pracy, oraz odpowiednie ocenienie siebie i własnej historii. Przemiany, które dokonują się w człowieku w sposób naturalny, to dojrzewanie fizyczne, psychiczne i intelektualne. Przemiany dokonujące się w sposób zależny od postawy człowieka, to jego duchowość. Człowiek potrzebuje przemian, gdyż jego codzienność wymaga aktualnych i adekwatnych postaw. „Niedorozwój” w jakiejkolwiek sferze, może ograniczyć możliwości człowieka w osiągnięciu dojrzałości, albo zamierzonej przemiany.

Cechuje go homeostaza.

„Homeostaza – (gr. Homoios – podobny, różny i stał się – trwanie) – zdolność do utrzymania stanu równowagi dynamicznej środowiska, w którym zachodzą procesy biologiczne”. Życie człowieka w metabolizmie, pragnie konstruktywnego unormowania. Przemiana ma zmierzać do osiągnięcia czegoś stałego, względem czego w dalszym kontekście, człowiek będzie mógł ocenić swój stan, realizować jakiś zamysł. Każdy z nas powinien mieć wartości, zgodnie z którymi pragnie żyć, ale jednocześnie dzięki którym będzie mógł wyznaczać nowe cele do osiągnięcia. W kontekście tego rozważania – homeostazę pragnę rozumieć  jako posiadanie wewnątrz siebie czegoś pewnego, stabilnego, na czym człowiek może opierać cała konstrukcję swojego życia. Jak pewnie zauważyliście w naszej codzienności dokonuje się wiele przemian, które są o tyle pożyteczne, o ile ubogacają nas i innych. Nie możemy też wciąż przemieniać np. wartości, którymi się kierujemy, bo może tak się zderzyć, że niczego nie zrealizujemy do końca, bo wciąż zmieniać się będzie nasze myślenie, czy hierarchia wartości. Co innego dokonywać wielkie przemiany, a co innego dokonywać małych przemian, gdyż te ostatnie będą miały raczej na względzie weryfikowanie naszych postaw, czy pragnień. Koniecznością dla naszego życia jest znalezienie choćby jednej wartości, która będzie adekwatnie odpowiadać naszej rzeczywistości – potrzebom. Wartość, którą się kierujemy musi być stabilna, a więc obiektywnie przez wszystkich uznawana jako dobra. Człowiek w oparciu o tę wartość, dokonuje stabilizacji tego wszystkiego, z czym w codzienności ma do czynienia. Przerażające, albo zasadniczo mało wartościowe (wydajne) może być kierowanie się „dziełem przypadku”, spontanicznością. W takich okolicznościach możemy przejść obojętnie względem tego, co faktycznie dla nas ważne. Stabilizacja ma wpłynąć, na nasze życie w ten sposób, że ukonkretnimy nasze myślenie i działanie wokół tych wartości, które są same w sobie stabilne. Wierność własnym zasadom, które ukształtowane zostały na wartości ponadczasowych, ukształtuje nasze życie, stwarzając codzienność, w której te wartości mają decydujący głos. Powinniśmy każdego dnia wzrastać w tych wartościach, umacniać ich pozycję w naszym życiu, by rozwiać wszelkie wątpliwości. Stabilność nie zakłada bierności, wręcz przeciwnie kieruje nasze serce ku temu, co dobre, wskazując jednocześnie, że możemy pójść dalej, poszukując doskonałości tego wszystkiego, co ma miejsce w naszym życiu.

Cechuje go umiejętność przetwarzania informacji.

Inteligencja to klucz do wielu istotnych spraw w życiu człowieka. Dzięki wiedzy, ale nade wszystko doświadczeniom, człowiek nosi w sobie konkretny punkt widzenia. Jako ludzie jesteśmy wstanie zrozumieć pewne informacje, odnieść je do swojego życia, a przez to umocnić siebie i nam najbliższych. Człowiek jeśli poznaje swoje życie, w jego umyśle pojawia się prawda, którą człowiek stawia jako fundament swojego dalszego działania. Przetwarzane informacje stają się naszym skarbem, a jednocześnie rozwiązaniem wielu sytuacji. Każdy dzień, sytuacja, spotkanie, to możliwość zdobycia takich doświadczeń, które z jednej strony są owocem życia, a z drugiej strony kluczem do rozwiązania i kontynuowania kolejnych doświadczeń. Przez całe życie zdobywamy taką wiedzę, przez różne sytuacje i ludzie, że powinniśmy już mieć odpowiedni zbiór, który możemy wykorzystać względem kolejno pojawiających się wydarzeń.

Zdobywanie wiedzy nie jest naszym jedynym zadaniem. Posługujemy się wiedzą, wykorzystujemy ją do własnego rozwoju. Kierujemy się własnymi doświadczeniami, ale ubogaceni o mądrość innych osób, każdy z nas ma możliwość tworzyć jedyną i niepowtarzalną codzienność. Człowiek obserwując to wszystko, co dokonuje się w jego pobliżu, odnosi to jeszcze bardziej konkretnie do pewnych sytuacji i dzięki temu poznaje prawdę, oraz to wszystko co jest możliwe prze niego do osiągnięcia.

Człowiek dzięki wszechstronnej wiedzy, którą posiada, konstruuje swoją przyszłość. Mamy na nią jedynie taki wpływ, że nasz osobisty wkład, to wszystkie możliwości jakie mamy. Odpowiedzialność leży przede wszystkim po stronie naszego zaangażowania. Im bardziej jesteśmy staranni w budowaniu naszego życia i posiadamy więcej mądrości, tym jesteśmy lepiej przygotowani wobec różnorakich sytuacji. Koniecznie musimy przetwarzać wiedzę, którą posiadamy, względem tego wszystkiego, co przeżywamy w naszej codzienności. Umiejętne zaadoptowanie zdobytej wiedzy w życiu, przemieni naszą codzienność, umacniając te wartości, które ubogacą naszą teraźniejszość oraz przyszłość.

Reguluje wewnętrzne procesy.

Każdy człowiek posiada wnętrze, które jest ubogacającą stroną całego naszego życia. Duchowość człowieka jest motywem inspirującym go, do postępowania wartościami, które skierowane są bezpośrednio w konkretnym kierunku. Uduchowienie naszego życia, sprawia, że mamy wznioślejsze cele, skierowane ku Bogu. Potrzebujemy punktu odniesienia, dzięki któremu będziemy dokonywać korekty naszego życia. Wiara, którą człowiek przechowuje w swoim wnętrzu, jest motywacją do kształtowania całego swojego życia w duchu wyznawanej religii. Wnętrze człowieka jest całkowitą wartością całego człowieka. Człowiek wnikając w swoje wnętrze, odkrywa prawdziwą wartość swojego życia. Wnętrze człowieka ubogaca naszą codzienność, dlatego tak ważne jest to, abyśmy „regulowali wewnętrzne procesy”. Dusza niejako dopomina się formacji. Oznaką tej tęsknoty jest ciągłe pragnienie zbliżania się do Boga, by w zjednoczeniu z Nim dotrzeć przez oczyszczenie do oświecenie swojego umysłu w takim stopniu, abyśmy odkryli faktyczne przeznaczenie naszego życia. Tęsknota za Bogiem nie zaślepia człowieka, lecz uszlachetnia go i czyni go bardziej wrażliwym względem otoczenia. Aspekt religijny człowieka, jest w pełni świadomym uznaniem, że Bóg jest ponad mną, jest Doskonały, jest Wzorem. Wewnętrzna tęsknota odkrywa Boga jako Źródło, które jako jedyne może zaspokoić wszelkie pragnienia serca. Człowiek odwołując się do Boga, odwołuje się do Jego praw, które są wyznacznikiem ludzkiego zrostu. Człowiek dzięki wierze może zdać sobie sprawę z tego, co się w nim dzieje, unormować sposób postępowania i wyznaczyć normy, które będą charakteryzowały jego codzienność.

Umysł i dusza potrzebują komunikacji pomiędzy sobą, stąd ludzka zdolność (cecha) – umiejętność regulowania wewnętrznych procesów. Przyjmując prze wiarę Boga, człowiek zyskuje powiązanie pomiędzy duszą, a umysłem, dzięki czemu integracja wewnętrzna przenika również to wszystko, co składa się na każdą chwilę życia. Wnętrze, które reguluje wszystkie procesy życia człowieka, musi być napełnione duchem nieprzemijalnych wartości, gdyż trudno by było zbudować trwałe życie z nietrwałego materiału, którym jest przyziemna rzeczywistość naszego życia. To, co „reguluje” życie ma być obiektywnie Prawdą i Dobrem, które ubogaci nasze życie „z zewnątrz” pojawiającą się Bożą inspiracją.

By móc żyć prawdziwie koniecznie potrzebujemy: wyodrębnienia ze świata zewnętrznego, własnego metabolizmu, homeostazy, umiejętności przetwarzania informacji, wewnętrzną regulację procesów. Zdaję sobie sprawę, że to ogromne uogólnienie. Jednak podobnie jak z kolorami – możemy mieszać barwy podstawowe, tak samo te pięć elementów, które mają być naszą bazą, dzięki której będziemy rozszerzać życie. Całe to rozważanie można by było jeszcze bardziej uogólnić, a mianowicie: „By móc żyć prawdziwie, potrzebujemy życia” To uogólnienie jednak jest bardzo dosadną wskazówką – muszę zaakceptować własną codzienność, by móc żyć. Każda chwila i każde doświadczenie, które mnie spotyka jest moim życiem, dlatego muszę podążać drogą mojego życia. Nie mogę ani wymienić na inne, mojego życia, ani wyśnić – wymarzyć, lecz współpracować z Bogiem w tym, co On względem mnie zaplanował. Wiele mógłbym pisać, ale nasza codzienność niech będzie kontynuacją jednej myśli: „To moje życie, cieszę się z niego i pragnę je jak najlepiej wykorzystać”.

 

 

 

(c) ks. Dominik Poczekaj (+DC)