|
|
|
Celibta... |
|
Czy celibat na pewno jest dobry? Stawiając to pytanie muszę czynić to również względem innych możliwości życia: czy małżeństwo jest..., czy przyjaźń jest..., czy relacje między ludzkie są na pewno dobre? Oczywiście, by stwierdzić, czy jest dobry należy się zastanowić najpierw nad tym, czym on jest. Tak jak przyjaźń, małżeństwo, również celibat jest drogą powołania, którą człowiek sam musi rozpoznać, przyjąć i w wolności realizować. Nie możemy żadnego z tych darów traktować jako ograniczenie. Celibat będzie dobry dla tego człowieka, który odpowiednio przygotował się do przyjęcia tego daru. Przygotowanie do przyjęcia Ów dar musi być przygotowany, procesem dojrzałych wyborów, które pomogą w pełni realizować ten dar, ale również korzystać z ich owoców. Proces formacji seminaryjnej przygotowuje kandydata do kapłaństwa, do podjęcia życia w celibacie, jako w pełni zwrócenie swojej osoby ku Bogu, którego ma całym sobą kochać i Mu służyć. Sześć lat – to może krótki, a może długi czas przygotowania, ale wszystko zależy przede wszystkim od dojrzałości kandydata. Przygotowanie ukazało mi, że podjęcie mojego życia w duchu życia w celibacie nie odbiera mi niczego, a jedynie przemienia. Przemiana moje wnętrze, które otwarte jest a Boga, któremu w pełni ufam i w którego ręce składam całe moje życie, by przez Niego ofiarować swoje serce w służbie wszystkim ludziom. Chce to bardzo podkreślić, że celibat wymaga ode mnie poświęcenia, ofiary. Jednak ten gest w niczym mi nie ujmuje. Celibat jest powołaniem do kochania Boga całym swoim sercem, umysłem, duszą, bez żadnych ograniczeń. To nie znaczy, że np. w małżeństwie jest ot nie możliwe. Otóż małżeństwo jest odkrywaniem Boga w tej jednej osobie, którą się kocha, w pełni podejmując zobowiązania małżeństwa: miłość i wierność. Tak naprawdę małżeństwo i kapłaństwo nie różni się zbytnio od siebie. Mąż kocha żonę i musi być gotowy poświęcić się jej w pełni, a kapłan ofiarowuje swoje życie Bogu, którego kocha i musi być gotowy Jemu poświęcić się w pełni. Moja miłość skierowana ku Bogu, pozwala mi w każdym momencie dnia – życia, służyć Bogu w ludziach, w pracy, w posłudze duszpasterskiej. Gdyby nie celibat, trudno byłoby mi faktycznie służyć wszystkim. Przyjęcie celibatu jest przyjęciem służby wobec wszystkich ludzi, których postawi mi Bóg. Przygotowanie do przyjęcia tego daru, to w gruncie rzeczy oczyszczenie i opanowanie własnej seksualności, która przeobraża się w głębszą formę, a mianowicie kochanie ludzi w sferze miłości chrześcijańskiej. Celibat nie jest opozycją wobec małżeństwa, ale jest swoistym „dopełnieniem” powołania do miłości i dawania życia. Powołanie do czystości i celibatu w swej istocie jest powołaniem do miłości, do „dawania życia”. Celibat można określić jako tą formę przeżywania miłości, która wyklucza jednak miłość erotyczną, polegająca na budowaniu trwałych, naznaczoną wyłącznością więzi emocjonalnych, a także na zaangażowaniu seksualnym. Decyzja celibatu jest słuszna tylko wtedy, kiedy podjęta jest ze względu na miłość pełniejszą. Bez głębokiej miłości ku Chrystusowi celibat traci całe swe znaczenie. Pragnienie celibatu rodzi się z pragnienia „większej miłości”. Życie w celibacie nie może być ucieczką przed miłością małżeńską i przed rodzicielstwem. Nie może być również pewną formą izolacji od problemów świata. Celibat kapłański jest czymś więcej niż zwykłą czystością. Celibat jest rezygnacją w odniesieniu do potrójnej naturalnej tendencji: funkcji płciowej, miłości małżeńskiej, ludzkiego ojcostwa. Aby celibat był autentyczny i prawdziwie świadczył o wartościach religijnych, nie może być nigdy zwykłą negacją, lub ucieczką, lecz sublimacją seksualności (sublimacja – skierowanie energii instynktownej w stronę wzniosłego, wyższego celu społecznie użytecznego). Celibat obrany jako pełniejsza forma miłości jest charyzmatem, szczególnym powołaniem, darem samego Boga. wartość celibatu wypływa zasadniczo z motywacji, dla której zostaje wybrany i przeżywany – dla Królestwa niebieskiego. Celibat, podjęty dobrowolnie i przeżywany ze względu – na „większą miłość”, nie zagraża równowadze uczuciowej i dojrzałości człowieka, ale czyni go bardziej wolnym i wzbogaca jego sposób kochania bliźnich. Czystość przeżywana w celibacie, daje wolność ludzkiemu sercu, by bardziej reagowało miłością do Boga i wszystkich ludzi. Czystość i celibat kapłański nie są związane z negacją miłości ludzkiej, ale raczej z jej zwielokrotnieniem. Życie w celibacie nie oznacza wyzbycia się uczuć, pragnień i energii związanych z ludzką miłością i seksualnością, ale nowe i – w odróżnieniu od miłości małżeńskiej – jakościowo inne zintegrowanie ich z miłością do Chrystusa, a w Nim do ludzi, do których osoba żyjąca w celibacie zostaje wysłana. - celibat wychowuje i prowadzi do z jednej strony docenienia „daru ciała” i mądrej troski o nie, z drugiej zaś do wielkiej wolności wewnętrznej wobec wszystkich jego potrzeb, odruchów i pragnień. - celibatariusz rezygnuje z miłości do jednej kobiety i dawania życia w relacji seksualnej z nią to dlatego, by móc kochać powszechniejszą miłością oraz pełniej i skuteczniej dawać życie duchowe tym, do których zostaje posłany - czystość umysłu i ciała pomaga rozwinąć prawdziwy szacunek względem samych siebie, a jednocześnie uzdalnia do szacunku wobec innych. Czystość stanowi źródło wewnętrznego pokoju i harmonii w każdym stanie - miłość jest źródłem czystości, a czystość prowadzi do rozwoju miłości autentycznej: miłości siebie, miłości bliźniego i miłości Boga. To bardzo ogólnie ujęta odpowiedź na pytanie: „czy celibat jest na pewno dobry?” Kochani jeśli ten dar, będziecie dostrzegać jako ograniczenie nigdy go nie zrozumiemy. Nie warto patrzeć przez „jakieś osoby – np. księży” (może jakiejś grupy) na rzeczywistość celibatu – jako coś bezsensownego. Jeśli oni nie potrafią odpowiednio przeżywać własnego daru – celibatu, to na pewno mając żonę tym bardziej nie będą potrafili odpowiednio i tego daru wykorzystać.
kiom
|
|
menu główne
|
||
(c) ks. Dominik Poczekaj (+DC)