|
|
|
urodziliśmy się dla nadziei... |
|
Czym powinno być prawdziwe małżeństwo?? Odkrywanie nadziei to główne zadanie dla każdego człowieka, a szczególnie tego, który pragnie wejść w związek małżeński… Pewnie zastanawiacie się dlaczego. Głównym motorem pragnień w życiu człowieka jest właśnie nadzieja. Nie ta, która przez ludzi uważana jest za matkę głupich, ale ta, która rodzi się w spotkaniu z Marią przy Zmartwychwstaniu Pana. Pusty grób Jezusa Chrystusa jest znakiem tej prawdziwej nadziei przenikającej każdą chwilę mojego życia. Nadzieja staje się czasem i miejscem szczególnego odkrycia – siły do niesienia i życia Zmartwychwstaniem. Dlatego pusty grób tak naprawdę nie jest pusty, ale jest napełniony Miłością, Wiarą, Nadzieją, Drogą, którą jest Jezus. Pora zacząć rozważanie, które chciałbym uczynić pięknym darem rekolekcji jednodniowych, które miałyby za zadanie pozostania w każdej chwili waszego życia aż do końca. Droga… Wiara w słuszność celu daje wielką odwagę… Nic tak nie burzy, jak brak jakiegokolwiek celu (indywidualnego czy wspólnego). Dajcie sobie czas, szczególny do odkrycia, gdzie i w jakim celu chcielibyście wspólnie wyruszyć od pustego grobu. Niech przez wspólny wasz czas zarysuje się prawdziwy horyzont, który stanie się realizującą rzeczywistością, która stanie się każdym waszym dniem: „niech nad waszym życiem nie zachodzi słońce”, łatwiej określić kierunek podążania w jakimś celu, jeśli na określonym horyzoncie widać rozbłyskujące słońce. Podążanie najpierw przede wszystkim wspólną i jedną drogą, którą sami sobie musicie nakreślić (do tego jest czas narzeczeństwa). Wytyczanie wspólnego szlaku odbywać się musi w atmosferze wspólnego sobie służenia i wsłuchiwania się w to, co każdy z was ma do powiedzenia. Milczenie w takim poszukiwaniu celu może stać się wiele razy odpocznieniem (jak postój na szlaku pielgrzymkowym, bez którego nie ma się ochoty dalej iść). Pozwólcie sobie mówić, to nauczy was wsłuchiwać się. Wasz czas narzeczeństwa ma stać się jeszcze głębszym odkrywaniem waszych własnych serc. Moment zawarcia małżeństwa ma stać się chwilą, która przypieczętuję waszą komunię serc, a dalsza droga ma polegać aby wspólne serce zanieść Bogu i wszczepić się w Jego serce, które… Serce Jezusa, Syna Ojca Przedwiecznego (miłość, która nie zna granic) Serce Jezusa, w łonie Matki Dziewicy przez Ducha Świętego utworzone (wasze serce ma mieć przede wszystkim wymiar ludzki – bądźcie dla siebie ludzcy, ale miejcie też pragnienie uświęcenia się – to wymiar Bożego serca) Serce Jezusa, ze Słowem Bożym istotowo zjednoczone (wasze źródło niech stanowi wola Boża, która zawarta jest w Jego Słowie, Biblia niech żyję wśród was i w was, macie zawrzeć swoje życie w Słowie Bożym, zakorzenić swoje życie w Nim) Serce Jezusa, nieskończonego majestatu (nieskończona miłość, to ta która stale wzrasta, dojrzewa – bądźcie zachłanni w swojej miłości) Serce Jezusa, świątynio Boga (zachłanność, którą proponowałem poprzednio niech jednak będzie wnoszona jak świątynia, która gromadzi innych – zatem w tej miłości trzeba mieć stale miejsce dla siebie oraz kogoś kto przybędzie – otwartość jak domu Marty i Marii – jednak pamiętać słowa Jezusa w tym miejscu – martwisz i niepokoisz się o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego) Serce Jezusa, przybytku Najwyższego (miłość wtedy będzie doskonała, kiedy będzie miejscem objawiania się Bożej miłości) Serce Jezusa, domie Boży i bramo niebios, (miłość i wasze wzajemne zaangażowanie sobą ma was mimo wszystko jeszcze bardziej otwierać – nie na ciało i jego pragnienia, ale na ducha i to co w tym istotnie. Miłość jest furtką do nieba – nie wyważcie jej, raczej wspólnie poszukujcie klucza) Serce Jezusa, gorejące ognisko miłości (miłość ma tworzyć ognisko domowe, wzajemna relacja miłości ma towarzyszyć każdemu w małżeństwie i rodzinie, ognisko – z fizycznego punktu widzenia zakłada zazwyczaj kształt okrągły, który skupie wokół czegoś (jakiejś osi)- przede wszystkim wokół miłości i wszystkich, wystarczy, że w ognisku jakimś coś zaczyna nawalać, to całość nie działa sprawnie) Serce Jezusa, sprawiedliwości i miłości skarbnico (sprawiedliwość zakłada pewne prawa, które muszą istnieć w małżeństwie, którymi będziecie się kierować tworząc jednocześnie swój własny skarbiec miłości. Bądźcie sprawiedliwi względem siebie i wymagający od siebie. Prawy osąd swojego postępowania wymaga małżeńskiej obiektywności, która musi być podstawą i bramą do waszego skarbu) Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne (Dobro – to wspólna droga, na której macie się wzajemnie uzupełniać i ubogacać. Dobro to kamień węgielny położny pod fundament, którym stanie się rodzina. Dobro rodzi dobro, zło dobrej zwyciężajcie, przesiąknijcie pragnieniem dobra, a każde pragnienie stanie się dobre i zacznie rodzić dobro nie tylko dla was, ale jednocześnie dla ludzi, którzy z wami będą mieli styczność.) Serce Jezusa, cnót wszelkich bezdenna głębino (cnót jest wiele – jakie wy będziecie realizować to się okaże. W każdym razie musicie je wciąż zdobywać i starać się o nowe, życie w małżeństwie, ma stać się studnią bez dna, po to, by potrafiło pomieścić każdego z was i aby jeszcze zostało miejsce na Jezusa, na Jego wolę, i na każde doświadczenie, które będzie was spotykać i próbować i wzmacniać.) Serce Jezusa, królu i zjednoczenie serc wszystkich (Miłość ma być królem, to ustawienie życia tak, by Bóg-Miłość był zawsze i wszędzie jako pierwszy i najważniejszy. To On ma być podstawą wszelkiego chcenia i działania. Królowi się służy i jest się mu bezaluzyjnie posłusznym do końca w każdej sprawie. Niech w waszym życiu nie będzie innego króla niż Bóg. Dostrzegajcie w sobie i każdym człowieku Jego Królestwo i Jego panowanie. Tak panujące w waszym życiu Jego Królestwo będzie przyczyniało się do faktycznego zjednoczenia waszych serc, woli, myśli i uczynku. To Komunia – jedność serc, waszych z Chrystusowym. Zatopić się w Jego miłości, to odnaleźć furtkę do Jego serca i wejście w nie i ugoszczenie się w Nim i poczucie się jak u siebie. Serce Jezusa, w którym są wszystkie skarby mądrości i umiejętności (miłość ma być mądrością wypływającą nie z teorii i gdybania ale z waszej codzienności … to znaczy z waszej umiejętności życia) Serce Jezusa, w którym mieszka cała pełnia Bóstwa (Miłość wtedy, jest rzeczywista, kiedy jest nią Bóg… Pozwólcie Bogu zamieszkać w waszym narzeczeństwie i małżeństwie. Pozwólcie w was Bogu być sobą, a dokonujące się w was każdorazowe nawrócenie uczyni was ludźmi zdążającymi do świętości.) Serce Jezusa, w którym sobie Ojciec bardzo upodobał (Nie da się ukryć, że tam gdzie rodzi się miłość, tam Bóg szczególnie sobie to miejsce ceni i pielęgnuje… Waszym życiem nie przyczyniajcie się do tego, aby Bóg poczuł, że Jego obecność w waszym życiu jest znikoma i niepotrzebna. Upodobajcie sobie Jego miłość i Jego wolę, która nie raz będzie krzyżem, który jednak nie przytłoczy, ale pozwalając się wam na nowo unieść z trudu pozwoli dokonać przemian i śmierci dla siebie, po to tylko, by nauczyć się żyć dla drugiego. Serce Jezusa, cierpliwe i wielkiego miłosierdzia (cierpliwość i miłosierdzie – to cnota w życiu, tego wam najwięcej życzę, uczcie się ładnie kłócić, w cierpliwości i ze świadomością, że nigdy nie pójdziemy spać będąc pogniewanym na siebie, niech nad waszym życie rozpościera się błękitna chmurka pojednania i przebaczenia, które to cnoty nie będą pamiętać złego, ale współweselić się będą w prawdzie. Żyć to stale na nowo pragnąć pokoju i pojednania. Każdy dzień, każda chwila ma być pokojowym zdobywaniem siebie i jednocześnie własnego przebaczenia. To jednak musi wypływać nie z nalegań, ale z szczerego wewnętrznego pragnienia urzeczywistnienia pokoju i pojednania w małżeństwie i rodzinie.) Serce Jezusa, aż do śmierci posłuszne (posłuszeństwo to nie bzdurna uległość, ale faktyczne pragnienie serca, miłości, życia, do uczynienia jedności. Posłuszny – to ten, który rzeczywiście potrafi słuchać nie tylko tego, co się do niego mówi, ale przede wszystkim tego co się nie mówi, a co głośno zdradza bicie serca. Miłość to nie tylko to co widać, ale może i nawet przede wszystkim to co słychać, w postawie drugiego względem mnie. Uczyć się słuchać myśli, serca, pragnień, uczuć. Słuchać to stawać się człowiekiem wyrozumiałym, sprawiedliwym, szczerym, pragnącym pomóc. Człowiek który słucha może dopiero stać się faktycznym przyjacielem i współtowarzyszem w małżeństwie. Jak już mówić, to tylko wtedy kiedy trzeba, a jak najwięcej słuchać, aby wysłuchać i się wsłuchać, co drugi ma do powiedzenia. Być posłusznym, to dojść do uznania rzeczy, myśli, drugiej osoby jako to, co z miłością chce uczynić dla siebie i dla drugiej osoby, a nie na odczepne, aby nic więcej już nie wysłuchiwać. Miłość – małżeństwo to ciężka praca, w której nie mam co się spodziewać wynagrodzenia, prawdziwa miłość to praca dla i z powodu wzajemnej bezinteresowności. Serce Jezusa, źródło wszelkiej pociechy (nie być pobłażliwym, ale umieć pocieszać. Pocieszanie powinno w jedności polegać na wzajemnym rozwiązywaniu trudności i wspólnego dźwigania tego doświadczenia. Niech w każdej chwili waszego życia towarzyszy świadomość tego, że jesteście sobie wzajemnie bardzo potrzebni. Prawdziwe małżeństwo powinno mieć czas i miejsce na to, by umieć dzielić się tym, co przeżywa. To ma być wasza wspólna droga w jednym celu, a nie dwie drogi do jednego celu, albo co gorsze, dwie drogi, do dwóch różnych celów. Pocieszać, to tak naprawdę uczyć się siebie. To wzajemne poznawanie siebie, ma wam ułatwić życie i porozumienie się między sobą. To ma uczyć wspólnoty na dobre i na złe, aż do śmierci… Serce Jezusa, życie i zmartwychwstanie nasze (miłość to życie, które wciąż ma coś rodzić w was i dla was… Umieć przebaczyć i wybaczyć, to umieć umrzeć dla siebie. A jak umiecie umierać to dajecie szansę na to by wasze życie i małżeństwo umiało ZMARTWYCHPOWSTAĆ. To o co was szczególnie proszę: nie pozwólcie umierać swoje miłości, ma w was umierać egoizm, swój własny plan, zło, itp. po, by jak najwięcej miejsca pozostawić na Zmartwychwstałą Miłość, która jak spojrzycie na początek pozwala przekroczyć próg nadziei – pusty grób, który stanie się dla was znowu ostoją, z której możecie na nowo wyruszyć w poszukiwaniu swojej prawdziwej, wspólnej miłości. To nie wszystkie wezwania litanii do Serca Pana Jezusa, to są te, które muszą być konkretnie przez was w życiu realizowane. Uczyńcie sercem waszego małżeństwa oraz J rodziny SERCE JEZUSA. Jeśli mamy niewiele, ale jest w nas miłość i potrafimy się dzielić tym niewiele, to zazwyczaj wszystkim wystarczy… Niech zatem to wystarczy, miejcie odwagę żyć dla miłości. A później okaże się, że miłość…
04 Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; 05 nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; 06 nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. 07 Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. 08 Miłość nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie. 09 Po części bowiem tylko poznajemy, po części prorokujemy. 10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe. 11 Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce. 12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany. 13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość.
|
|
menu główne
|
||
(c) ks. Dominik Poczekaj (+DC)