»strona główna

 


wierność w drobnych sprawach...

 

 

Łk 16,10 – „kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny…”

Wierność w drobnych sprawach...

Spoglądając na swoje życie, niekiedy odczuwamy mniejsze lub większe rozgoryczenie, spowodowane tym, że w zasadzie nic wielkiego nie udało nam się ani zrealizować, ani osiągnąć.  Niekiedy spoglądając na innych pytamy się dlaczego oni mogą to mieć i tak żyć, a ja nigdy tego ani nie będę robił, ani nie ma co marzyć, aby móc to osiągnąć. Wobec takich obserwacji pojawia się jeszcze „dyskryminacja” samych siebie. Twierdzimy, że jesteśmy gorsi od innych, obwiniamy świat, państwo, politykę, rodziców – obarczając tym wszystkim za to, co nas spotkało. Owo dyskryminowanie jest powodem albo duchowe albo fizycznej ucieczki od swojego życia i od zadań, które zostały nam powierzone.

Co w takiej sytuacji mogę zrobić?

·         Po pierwsze zmienić sposób oceniania siebie

·         Po drugie podjąć próby zrozumienia dlaczego tak, a nie inaczej wygląda moje życie

·         Po trzecie odkryć prawdziwy sens mojego istnienia

Te trzy filary stanowią podporę dla naszej akceptacji siebie i naszego życia. Dzięki wierze możemy wejść w głąb świadomości, że dla Boga jesteśmy wyjątkowi i mamy własną wartość i sens dla Jego planów. Przeciwstawnie się życiu jest zmazywaniem prawdziwego zamysłu Pana Boga względem mojej osoby. Zamiast ścigać się w myślach za ludźmi, którzy wyrośli ponad przeciętność, starajmy się jeszcze bardziej przylgnąć do Boga, który jest prawdziwym i jedynym sensem naszego istnienia.

Nie możemy żyć przeświadczeniem, że nasze życie jest „kiepskie”, ani też pozornie wykorzystać to, co masz, a nie tęsknić za tym czego nie masz, a być może i nie będziesz miał. Nie tyle stratą czasu jest „pragnąć innego życia – niż to obecne”, co właściwie tracimy na życiu, które zostało mi ofiarowane.

Rodzi mi się w moich myślach taka historia o stolarzu. Był to człowiek, który w sposób profesjonalny przykładał się do swojego zawodu. Zajmował się przygotowywaniem przedmiotów codziennego użytku. Pewnego razy w jego myślach pojawiło się marzenie: stwórz arcydzieło swojego życia. Otaczając się przedmiotami domowego użytku wiedział że w tym nie znajdzie pomysłu, dlatego zapragnął wyruszyć w podróż w poszukiwaniu natchnienia do realizacji swojego marzenia. Przemierzał wiele krajów, odwiedził w ten sposób wiele zamków, dworów, pałaców, zwykłych domów. Jednak nie odnalazł w żadnym z nich natchnienia do stworzenia swojego arcydzieła. Wracając po wielu latach wędrówki do swojego domu, odkrył dopiero ważną dla siebie myśl. Choć nie odnalazł natchnienia, był pocieszony tym, że jego codzienna praca została wynagrodzona tym, że w większości odwiedzonych przez siebie domów, znalazł tam przedmioty domowego użytku, które wyszły spod jego ręki. Życie nie musi mieć zwieńczenia – jednego ważnego arcydzieła. Jego codzienna praca, tworzenie przedmiotów błahych, ale jakże ważnych w domowej pracy, stały się jego wielką nagrodą – arcydziełem.

Odrzucając codzienność dla jednej, wyjątkowej rzeczy możemy utracić to, co jest najcenniejsze w naszym życiu, a mianowicie obfitość bogactw zawartych właśnie w naszej codzienności. Cała mądrość świata na nic się nam nie przyda, jeśli nie nauczymy się żyć, jeśli nie nauczymy się, co prawdziwie liczy się w życiu. Jeśli odrzucimy naszą „szarzyznę codzienności” do niczego nie dojdziemy, nasze życie stanie się puste! Porzucając codzienność pozbawiamy się życia, w którym różnymi sposobami przemienia nas Bóg. To przez ową codzienność dochodzimy do zrozumienia, że każda chwila naszego życia buduje nas – arcydzieło.

Jezus wypowiadając słowa: „kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny…”, pragnie nam przypomnieć sprawę, z której zdajemy sobie dobrze sprawę. Wierność w drobnych sprawach jest niezawodnym testem, czy będziemy również wiernymi w rzeczach wielkich. Zdajemy sobie sprawę, że nasze podejście do codzienności będzie takie samo, jak do spraw wyjątkowych. Poza tym jeśli Jezus żąda wierności w drobnych sprawach, to tylko po to, aby nas przekonać, że w naszym życiu nie ma spraw małych – błahych. Ze względu na obecność Jezusa w naszym życiu, wszystko zyskuje nadzwyczajną wartość. Realizowanie woli Bożej napełnia nas Jego obecnością! To On w nas jest wartością, a my dzięki Niemu również zyskujemy na wartości. Każdorazowe wypełnienie woli Bożej uczy nas postępowania z miłością tym bardziej w tych, drobnych rzeczach. Ważne jest to, abyśmy w naszym sercu zagwarantowali miejsce Bogu, który będąc w nas, wchłania nas w promieniowanie swoją miłością, nie pozbawiając nas wolności i świadomości. Ufając i zawierzając się Bogu, czynimy sobą Boga i dlatego tylko i wyłącznie ze względu na Niego, posiadamy jakąkolwiek wartość.

Trudno nam docenić naszą codzienność, gdyż za bardzo się do niej przyczailiśmy przez co staje się monotonna i pozbawiona głębszych celów. Koniecznością jest uczenie się wdzięczności za to, co dostrzegamy, ale dziękować musimy również za to, co być może nie widzimy, ale w różny sposób odczuwamy! Przeniknięci duchem wdzięczności, każda chwila naszego życia będzie dla nas ubogacająca ze względu na wartość, którą jest Jezus w każdej chwili. To dzięki Niemu odkrywamy swoją codzienność jako coś wyjątkowego i zarazem koniecznego, dla naszego uświęcenia. Przyglądając się naszej codzienności możemy ją nazwać mechanizmem splecionych chwil, które jak trybiki w ogromnej maszynie są konieczne do tego, aby życie mogło tętnić. Właśnie dzięki całemu mechanizmowi działania życia widzimy jak drobne rzeczy wpływają na kolejne sprawy w naszym życiu i jak codzienność przeniknięta tymi drobnymi sprawami składa się w jedną całość – jak kawałki puzzli.  Jedna część jest mało wyrazistym obrazem całości, lecz w połączeniu z innymi elementami stanowi całość, która zachwyca. Choć nie powinniśmy skupiać się na jednym, tylko wybranym elemencie, to koniecznie musimy pamiętać o znaczeniu tego elementu wobec całości.

Zastanawialiście się kiedyś ile takich małych elementów buduje jeden dzień? Jest ich ogrom i dzięki wierze możemy zdać sobie z tego sprawę. Dzień, to miliony drobnych spraw, w których bardziej lub mniej świadomie uczestniczymy. Powiązane miłością, wiarą i nadzieją chwile, ułożą niebywałą kompozycję dni składających się na całość mojego życia. Jeśli natomiast będę się rozdrabniał i oddzielał chwile od całość, trudno mi będzie się czymkolwiek cieszyć i przeżywać odpowiednio chwile, które mnie spotykają.

Nic z tego, co mi się przydarza w życiu nie jest nie ważne. Bóg tak zaplanował moje życie i jednym z podstawowych moich zadań jest rozpoznać Jego plan względem mnie. Musimy koncentrować się na Bożym planie, który pomoże nam jaśniej rozeznać dlaczego pewne sytuacje dzieją się w naszym życiu. Kiedy zrozumiemy powagę każdej chwili w naszym życiu, uświadomimy sobie ileż drobnych spraw wypełnia każdy nasz dzień. Zastanawiamy się w jaki sposób wypełniać owe chwile, by móc powiedzieć, że wykorzystaliśmy dzień. Oczywiście dzięki wierze zniknie wszelki subiektywizm.

Konieczna jest odpowiednie ustosunkowanie wobec naszego dnia i tego, co w nim przeżywamy. Na pewno niczego nie odkryjemy i nie przyswoimy, jeśli będziemy żyli w pośpiechu. Trudno o odpowiednią analizę pewnych zdarzeń, czy wykorzystanie ich do nauczenia się czegoś, jeśli nie zagwarantujemy sobie atmosfery sprzyjającej obiektywności. Czas modlitwy i Eucharystii jest dla nas szczególną okazją do zawierzenia wszystkiego Bogu, a jednocześnie odzyskania każdej chwili o jej wpływu na naszą przyszłość. Jeśli umiemy ocenić chwile i to, co się w nich dzieje, potrafimy również rozsądzić w jaki sposób możemy je doskonalej wypełnić. Zaangażowanie się w wypełnienie chwili w sposób adekwatny do tego, czego ona wymaga, pomoże nam w sposób szczególny czerpać z bogactwa, które wypływa z istnienia każdej chwili. Wierność gwarantuje nam dobre życie chwilą obecną. Wniknąć w zamysł chwili obecnej – to odkryć jej znaczenie i zadania, które mnie obowiązują.

Wykorzystajmy szansę naszej codzienności, gdyż w niej Jezus ofiarowuje nam drogę ku świętości. Korzystając z dobrodziejstwa każdej chwili, zbliżamy się ku pełnej realizacji zamysłu Boga. zatem być wiernym w drobnych sprawach to sposób na naszą codzienność, pełnienie woli Bożej, własne uświęcenie. Nasze życie pełne jest tych chwil, które wpływają na nas, rozwijają nas i jednoczą. Sięgając do tych chwil, łącząc je w jedno życie, otrzymujemy pełen obraz życia jako arcydzieła, które stworzył sam Bóg.

 kiom

 

 

 

 

 

 

 


(c) ks. Dominik Poczekaj (+DC)