»strona główna

 


„podążajcie za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością i łagodnością” 1 Tm 6,14

 

 

Postawa życia

                Moim zdaniem, najgorszą postawą, jaką możemy przyjąć wobec życia jest – stagnacja! Życie to jakby zmiana pracy, gdzie często musimy przekwalifikować swoje umiejętności. Życie wymaga konstruktywnej postawy, która będzie dla nas kluczem do zrozumienia naszej codzienności. Choć nie wiele jest nowych sytuacji, które mogłyby się pojawić w naszym życiu, to jednak odpowiednia postawa wobec życia może ukazać nam w jaki sposób – inaczej podejść do codziennych wydarzeń. To, co codzienne może być również czymś niezwykłym – przez przyjęcie odpowiedniej postawy! Każdy z nas ma pewne wartości, którymi żyje i dzięki którym tworzy jakiś konkretny sposób odnoszenia się wobec życia. Wartości te w sposób szczególny oddziaływają na samego człowieka, jak również na to, co realizuje, czym żyje. Życie bez ideału, bez wartości może spowodować, że życie będzie dla nas monotonią  wydarzeń, których nie rozumiemy i których wartości nie odczuwamy. Przylgnijmy zatem do myśli św. Pawła: „podążajcie za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością i łagodnością”, pragnąc odnaleźć właściwą postawę wobec tak złożonego życia.

Podążaj za…

                Po raz kolejny, naszym zadaniem jest „opuścić stałe miejsce naszego życia”. Tym miejscem jest obecna sytuacja, którą żyjemy. „Podążanie za czymś” pobudza nas do wyruszenia w kierunku jakiegoś celu. Celem musi być zamiar osiągnięcia czegoś doskonalszego, niż to, co w obecnej chwili. Można nazwać to pragnienie: „wzbić się ponad przeciętność”. Każdy moment naszego życia jest przez nas lepiej lub gorzej wykorzystany. Musimy odnaleźć sens i siłę w naszych sercach do tego, aby „podążać za” ideałem, wartością, pragnieniem uczynienia czegoś lepszym, uświęceniem, nawróceniem.

                Podążać za czymś, to stawić czoła temu wszystkiemu, co przed nami. Naszym celem „podążania za czymś” nie ma być chęć ciągłej walki, lecz głębszym rozeznaniem możliwości, które płyną z chwili obecnej. Chrystus ofiarowuje nam obfitujące w łaskę chwile, które mogą nas ubogacić tylko wtedy, gdy otworzymy się na Chrystusa. Chrystus często wzywa do podążania za sobą, gdyż w tej podróży człowiek odkrywa istotę istnienia wartości, których mamy pragnąć i za którymi mamy zmierzać, ale to co jest może faktycznie ważniejsze to – człowiek podążający za Chrystusem, może odkryć siebie.

                Warto abyśmy zastanowili się i świadomie podjęli się podążania za Chrystusem, stawiając sobie pytania: „po co idę za Nim?” Wiara, nadzieja, miłość – cnoty są szczególnym pragnieniem ludzkiego serca, które stanowią o jego wartości tak bardzo, jak bardzo człowiek otwiera się na nie i pozwala Jezusowi zakorzenić w sobie te cnoty. Podążając za tymi cnotami człowiek staje się KIMŚ – odnajduje swoją wartość, odkrywa przeznaczenie i otrzymuje narzędzie do realizowania swojej, w pozytywnym znaczenie indywidualności.

Podążaj za wiarą

                Wiara to nie tylko sposób na życie, lecz rzeczywistość, dzięki której zmieniamy wartość otaczającego nas świata, jest ona źródłem innego spojrzenia i odczuwania świata, głęboko skrywającego w sobie znaki Bożej obecności. Pryzmat wiary jest ciągłym poszukiwaniem we własnym otoczeniu Boga, który pragnie mnie prowadzić. Odnajduję Go dzięki wierze, która pozwala mi się komunikować z Bogiem, oraz odkrywać w sobie te łaski, które zostały we mnie wlane, w momencie Chrztu. Wzrastając w łasce bycia dzieckiem Bożym odkrywam własną tożsamość, która pozwala mi zrozumieć i zaakceptować wolę Bożą względem mnie. Wiara jest również kluczem do zrozumienia naszej codzienności, która wciąż się tworzy i w której pojawia się wiele niełatwych wydarzeń. Wiara przekonuje nas, że w tych zarówno trudnych sytuacjach jak i radosnych, Bóg do mnie przemawia, pomagając mi odnaleźć dobro i wspiąć się na sam szczyt dobra, zawartego w chwili obecnej.

                „Podążaj za...” – w tych słowach brzmi zachęta do tego, by przylgnąć do dobra. Przez wiarę otrzymujemy potrzebne dary Ducha św., od którego pochodzi zdolność i siła do realizowania tej Pawłowej zachęty. Dobro jest najgłębszym pragnieniem każdego człowieka. powinniśmy wręcz wynajdywać okazje, a nie tylko korzystać z tego, co najbardziej widoczne do czynienia dobra. Dobro to nie tylko możliwość uczynienia czegoś względem drugiej osoby, lecz dzięki wierze możemy dojść do Dobra – Jezusa, w którym odkryjemy wszystko, co jesteśmy wstanie uczynić dzięki wierze. Spoglądając przez wiarę na osobistą przeszłość, odrywamy jak wiele spraw nie dostrzegaliśmy i nie wykorzystywaliśmy. Patrząc wstecz chcielibyśmy mieć wiarę, która uwrażliwiłaby nas na takie chwile, z których moglibyśmy więcej skorzystać i dla których moglibyśmy więcej uczynić. Wiara jeśli jest bardziej dojrzałym przylgnięciem do Jezusa, staje się również światłem wobec tych spraw, które mają nastąpić. Wiara ukazuje nam cały przekrój możliwości bardziej konkretnego zjednoczenia z Jezusem. Ożywiając swoje serce nasze życie stanie się bardziej wrażliwe na wartości, które będę elementem konstytutywnym całej naszej budowli – życia. Rozeznając te najbardziej konieczne i właściwe wartości dla życia, wiara będzie narzędziem służącym do odniesienia tychże wartości do naszej codzienności.

                „Podążać za…” – wiarą, to wejść całym sobą w „drogę” , która zaprowadzi do Chrystusa – Źródła wszelkich wartości. Wiara rodzi bardzo konkretną postawę wobec życia; kreując ją te wartości, które odpowiadają Bożym przykazaniom. Wiara jako postawa wobec życia uczy nas w odniesieniu do ludzi i sytuacji, żyć: miłością, nadzieją, zaufaniem, wiernością i radykalizmem.

Podążaj za nadzieją

                Na każdej drodze oprócz miejsca, w którym się znajdujemy w oddali widać horyzont. Jest on celem naszego „podążania za...”. Nadzieja jest przede wszystkim łaską, dzięki której chwilę obecną odnosimy do wieczności. To, co jest czynione z nadzieją jest naszym skarbem w sercu, który zabierzemy do wieczności. Dzięki nadziei nie uciekamy w przyszłość, lecz w pełni wykorzystujemy obecne sytuacje, tworząc swoją przyszłość. W podążaniu do jakiegoś celu, nadzieja służy nam pomocą, abyśmy nigdy nie stracili z oczu horyzontu swojej wiary. Zwieńczeniem NADZIEI jest Chrystus zmartwychwstały, który oczekuje nas w miejscu, dla którego zostaliśmy stworzeni – w Niebie.

                Dzięki nadziei, nasza postawa wiary ma swój punkt odniesienia, a jest nim sam Bóg. Dzięki postawie wiary, napełnionej nadzieją konstruuje się pomiędzy mną, a Bogiem i innymi osobami niewidzialny gołym okiem, lecz odczuwalny most jedności. Nadzieja utrwala naszą wiarę i przyczynia się do tego, że żyjemy w komunii z Bogiem i człowiekiem. Postawa pełna nadziei, to zachowanie pełnej wierności Bogu i wartościom, których On jest Źródłem. W sensie codziennym nadzieja pozwala mi „wygrzebać się z błota niezrozumienia i zagubienia”. Człowiek pokładający ufność w nadziei jest jak latarnia dająca światło, pozwalające wszystkim dostrzec i osiągnąć cel swej podróży „horyzont”.

                Każdy z nas, każdego dnia w wielu chwilach poszukuje nadziei wobec spraw, których pragnie, a których nie może osiągnąć, prze własną niemożność. „Podążać za...” nadzieją, to przeciwstawić się złu, stagnacji i otaczających nasze serce i wiarę. Ta podróż pozwala nam wyzwolić się z sieci zła, zastawionej na nas, chcąc odciąć nas od tego, co nas otacza, co możemy dostrzec i przyjąć dzięki wolnemu sercu.

                Nadzieja jest doświadczeniem, które możemy przeżyć tylko wtedy, gdy nie pozwolimy zdusić w nas wiary, przez otaczające nas „ciemne doświadczenia własnej niemocy”. Nadzieja jawi się przed nami jako nowa – inna możliwość wykorzystania tej samej chwili, która obecnie się dokonuje. Mogę w kontekście moich rozważań stwierdzić, że nadzieja jest dopełnieniem wiary, prze co, przed nami jawią się nowe możliwości wykorzystania w sposób odpowiedni różnych doświadczeń . Chrystus umierający na krzyżu był znakiem do przyjęcia przez naszą wiarę, lecz gdybyśmy tylko tak jednostronnie postrzegali tą sytuację nigdy nie uwierzylibyśmy w to, co nastąpiło potem, czyli zmartwychwstanie. Nadzieja w osobach wierzących wskazuje na dalszy możliwy przebieg pewnych sytuacji. Wiara apostołów została dopełniona faktem wielu ich spotkań ze Zmartwychwstałym, dlatego w życiu nadzieja się stała czymś realnym.

                W naszym życiu, wierząc, że pewne wydarzenia są dla nas konieczne, dzięki wierze będziemy potrafili je przyjąć, a dzięki nadziei zrozumieć możliwości wykorzystania tych trudnych, ale w głębi pięknych dzięki Bogu doświadczeń.

Podążaj za miłością.

                Miłość to jakby trzecie odsłona tej samej drogi. Jak kolory w tęczy, choć widzimy piękny efekt na niebie, to zdajemy sobie sprawę, że składa się z wielu przenikających się barw. Droga za Jezusem to tęcza trzech kolorów: wiary, nadziei i miłości.

                Wiara wprowadziła nas na drogę „podążania za…” Chrystusem. Nadzieja ukazała nam cała prawdę o chwili obecnej. Miłość w połączeniu z dwoma pozostałymi cnotami, staje się radykalnym narzędziem wypełnienia życia.

                Miłość, by była odpowiednią formą realizacji życia, musi być radykalna. Konieczna jest by odrzucić wszelkie półśrodki, rozmazanie miłości. To pierwsze zadanie w moim życiu. Oczyszczenie miłości, jej ukonkretnienie, prowadzi do odkrycia jej w najwyższej i najczystszej postaci. Człowiek „podążający za miłością” odkrywa drogę możliwości kochania Boga z całego serca, z całej duszy i ze wszystkich sił. Człowiek jest prowadzony przez Ducha św. ku miłości bliźniego, realizującej się we wzajemności. Miłość oświeca człowieka do tego stopnia, że każde jego działanie podobnie jak sam człowiek, staje się miłością. Wiara, nadzieja wiodą nas do zjednoczenia z Chrystusem i konieczne jest dopełnienie tej komunii z Bogiem poprzez miłość. Kiedy wzrastamy w chwili obecnej w wiarę, nadzieję i miłość, Bóg żyje w nas, a Bóg jest miłością.

                W kontekście tej części rozważania – „podążaj za miłością…” warto zauważyć i przekonać się, do tego, że miłość nie jest tylko uczuciem, lecz nade wszystko sposobem wykorzystania życia! Patrząc na choćby dwa fragmenty biblijne: 1 Kor 13,1-13  i Kol 3,14, widzimy jak św. Paweł ukazuje nam konkretny wymiar miłości  realizującej się przez konkretne czyny!

                Chrystus jest źródłem takich postaw, a to dlatego, gdyż w Nim możemy odkryć ich całą prawdę, oraz doskonały sposób ich realizowania. Choć w nauczaniu Jezusa mamy do czynienia zawsze z miłością, to podsumowanie i streszczenie jego nauki o miłości zawiera się w przykazaniu miłości: „Będziesz miłował...” To przykazanie składające się z dwóch praw, stawia Boga na pierwszym miejscu. Zaangażowanie całego człowieka: serca, duszy i sił ma doprowadzić do takiego stanu, gdy Bóg faktycznie będzie na pierwszym miejscu. To miejsce ma być Jego, gdyż On jest gwarantem prawdziwej miłości, realizującej się choćby przez” sprawiedliwość, pobożność, wiarę, wytrwałość, łagodność...” (por. 1 Tm 6,12). Postawa miłości względem Boga owocuje również prawidłową postawą względem bliźnich, którzy stają się dla nas tak samo ważni, jak my dla siebie.

                Postawa „podążaj za miłością” może przełożyć się na wszystkie rzeczywistości w życiu człowieka. miłość mając swoje źródło w Bogu ma pozytywny sposób oddziaływania na całe nasze życie. Radykalizm miłości – to postępowanie za Bożą miłością, kreując swoje życie dzięki miłości, szukając motywacji do działania również w miłości. Radykalizm miłości skłania nas do przylgnięcia do woli Bożej, przez co człowiek odczuwa, że Bóg jest w nim, że jest w nim miłość.

„Podążaj za … wiarą, nadzieją, miłością…”

                Kształtowanie światopoglądu, stosunku względem ludzi, pracy, kreowania odpowiednich postaw – to wszystko wymaga od każdego człowieka istnienia w nim wartości nieprzemijających, które staną się składnikiem budującym jego życie. Zmierzanie za autentyczną wiarą, nadzieją i miłością stworzy w nas „postawę”, która będzie stanowiła o wartości naszego „ja”. Kierując się odpowiednimi wartościami, mając w sercu właściwe pragnienia i cele, człowiek poszukuje odpowiedniej postawy wobec życia, by móc mieć odpowiedni stosunek względem tego, co dzieje się w chwili obecnej, mając oczywiście zawsze na względzie swoją przyszłość – życie wieczne. Zapraszając Chrystusa do własnego życia mamy przekonanie, że jest On z nami, aby nam pomagać. Kierując się wiarą, nadzieją i miłością, osiągniemy trwałe szczęście, które będzie źródłem naszego zjednoczenia z Bogiem i bliźnimi.

                Trzy kolory, tworzące naszą drogę życia, postawią Boga w centrum naszego życia. Dzięki temu posiądziemy siłę, która pozwoli nam się przeciwstawić pokusom, istniejącym wokół nas, które pragną postawić na pierwszym miejscu zupełnie coś lubo kogoś innego. Stawiając te pokusy i jej skutki na pierwszym miejscu, możemy odciąć się od źródła miłości jakim jest Bóg. Narażamy się na nietrwałość tego, co budujemy. Chrystus jest trwałym fundamentem naszej tożsamości, która realizuje miłość względem naszych bliźnich. Otwieramy się na potrzeby innych ludzi, czyniąc starania, by to, co mówimy i czynimy, było zanurzone w miłości. Człowiek kierujący się wiarą, nadzieją i miłością buduje postawę względem życia. Obejmuje ona wszystkie dziedziny życia człowieka, wskazując na racjonalny sposób postępowania względem codzienności jak również odpowiednie korzystanie z jej owoców. Człowiek staje się bardziej wrażliwy i odpowiedzialny wobec chwili, sytuacji, ludzi. To wszystko zostaje ofiarowane człowiekowi po to, aby mógł wzrastać w łasce świętości. Radykalizm tych trzech cnót rodzi i rozwija kolejne cnoty zarówno te religijne jak i społeczne: sprawiedliwość, pobożność, wytrwałość i łagodność. Kierowanie się tymi cnotami sprawia, że jesteśmy bardzo realnie żyjącymi chrześcijanami i ludźmi odpowiednio ustosunkowanymi względem codziennych, religijno-społecznych zmagań. Autentyzm wiary, nadziei i miłości wrasta tak mocno w naszą osobowość iż stajemy się świadectwem życia zgodnego z normami prawa moralnego.

                W tym Pawłowym zdaniu widzimy jakby pewne zależności pomiędzy cnotami. Jedna drugą wspiera, czyniąc kolejne wartości. Sprawiedliwość opierająca się na pobożności, wiara poparta konkretną miłością i wytrwałość realizowana z łagodnością, czynią człowieka dobrym i świętym w ramach tego życia, które zostało nam ofiarowane przez Boga. postawa wiary, nadziei i miłości czyni nas ludźmi szlachetnymi, odpowiednio uformowanymi i pozytywnie ustosunkowanymi wobec świata, życia, swojej osoby i innych. Sama postawa jest możliwością odpowiedniego wykorzystania życia, natomiast postawa wiary, nadziei i miłości jest „kluczem” do zrozumienia całej prawdy o życiu i jego odpowiedniego realizowania.

 kiom

 

 

 

 

 

 

 


(c) ks. Dominik Poczekaj (+DC)