|
|
|
Kielich... siódmy |
|
|
|
Podczas naszego wielkanocnego rozważania pt. „zaczerpnijmy z kielicha życia” pochylaliśmy się nad darami Ducha św. odnosząc je do życia, które określiliśmy symbolem kielicha. Staraliśmy się zrozumieć dzięki temu niezwykle zwyczajnemu przedmiotowi sens i możliwości naszego życia. Ze zwyczajność gestów, kiedy chwytamy kielich, kiedy odkrywamy wartość w nim zawartą, kiedy podnosimy w formie toastu i kiedy wypijamy do dna, tworzymy niezwykłe przesłanie wobec naszych spraw w życiu. Codzienność tłumaczy nasze nadzwyczajne życie. I to jest właśnie najbardziej niezwykłe w naszym życiu, że to co takie szare, do czego tak przywykliśmy i nie zauważamy w tym jakiejkolwiek niezwykłości tłumaczy najgłębsze tajemnice naszego życia. Weźmijcie Ducha Św.! – propozycja nie do odrzucenia. Musimy zdać sobie sprawę, że jakość naszego całego życia zależy od dokonujących się dzięki działaniu Boga cudów w naszym wnętrzu. Odkrycie ich i przyjęcie owoców tego działania sprawia, że nasze życie staje się pełne. Duch św. staje się naszym Przewodnikiem. Staje wobec naszych „dyspozycji”, kierując nami i wskazując nam najodpowiedniejsze wybory. To dzięki Jego obecności człowiek jest wstanie tak jak z kielichem, uczynić to ze swoim życie: chwycić, unieść i wypić… Wziąć Ducha św., to posłużyć się swoim życiem jak naczyniem. Musimy starać się napełnić siebie – obfitością darów Ducha, aby móc wykorzystać życie. Kiedy pojawia się tęcza jest ona znakiem nadchodzącego pokoju. Dary ducha św. są tęczą wyrastającą z naszego serca i dążącą do zjednoczenia z sercem Jezusa. Panorama darów jakie otrzymaliśmy (siedem darów: mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, bojaźni, pobożności) kształtują nasze życie budując pomost łączący niekiedy dwa bardzo odległe od siebie bieguny: człowieka, Boga. 23,32 Pić będziesz kielich twej siostry, kielich głęboki i szeroki - wiele on zmieści. 23,33 Upojenia i bólu jest pełen ten kielich opuszczenia i grozy, kielich twej siostry Samarii. 23,34 Wypijesz go aż do dna i jeszcze w kawałki rozbijesz, i piersi swoje rozdrapiesz, bo Ja powiedziałem - wyrocznia Pana Boga. Wiele sytuacji, doświadczeń składa się na jedno życie. Podkreślmy te wyrazy – jedno życie. Pić kielich pełen słodyczy Ducha św., który dany nam jest w Eucharystii. Przemienienie wartości życia może być również naszym udziałem. Przemieniająca moc Ducha św., który staje się treścią naszego kielicha przyczyni się do ciągłego ewoluowania życia i wiary. Dzięki Duchowi dokonuje się połączenie wszystkich rozwarstwień życia. Budujmy swoje życie w sposób odpowiedzialny, wykorzystując dary Ducha św., które zmieszczą się w naszym kielichu. Nie obawiajmy się dotknięć Ducha św., Jego dotknięcia mają moc uzdrowicielską i inspirującą nas do niebywałych cudów codzienności. Zbliżając się do Boga, odkrywamy życie dzięki darom Jego Ducha… Sami widzimy, że potrzebujemy ogromnej determinacji do tego, aby osiągnąć pełnię życia… Nasz kielich staje się w swym symbolicznym obrazie czymś o wiele większym. Kielich poszerza swoje horyzonty tak dalece jak sięga nasze życie. Duch św. prze dary, które wlał nam Bóg od momentu chrztu dąży do pełnej realizacji w nas. Stajemy przed Bogiem, zaglądamy w głąb kielicha i zaczynamy rozumieć faktyczny sens naszego życia. Zrozumienie własnego kielicha i dokonywanie przy pomocy Ducha św. przemiany w kielich zbawienia pozwoli nam czerpać z niewyczerpanej głębi życia. Musimy stale rozpoczynać od nowa – stale chwytać swój kielich, wznosić go i wypijać go do dna. Chciałbym moje rozważanie zakończyć inna myślą, biegnącą jeszcze konkretniej do naszej codzienności. Postarajmy się zrozumieć, że życie jest wciąż aktualizującym się procesem. Procesem oczyszczania, tworzenia i wykorzystywania… Życie wymaga od nas, abyśmy stale dokonywali w nim przemian, odrzucając to, co zbyteczne, złe i ograniczające nas. Oczyszczenie jest etapem, gdy przygotowujemy życie przez ukształtowanie go według jakiś zasad w jakąś konkretną formę. Kiedy odpowiednio ukształtujemy swoją osobowość fizyczną i duchową, możemy starać się w życiu już tylko o odpowiednie „utwardzenie” tej miękkiej „masy” którą byliśmy (nasze myśli, działania). Jesteśmy w jakiejś części pewni swojego życia, jego kształtu (powołania i przeznaczenia) dlatego możemy czuć, że wchodzimy w kolejny etap naszego życia – dojrzałość życia i wiary. Dojrzałość – to tworzenie siebie w oparciu o konkretne zasady, kształtowanie swojej osobowości w oparciu o dojrzałe wnioski, w oparciu o rozsądne decyzje, obserwacje itd. Dojrzałość – to pewnego rodzaju spełnienie, które osiągamy w swoim życiu. Człowiek czuje, że osiągnął świadomość swojego życia i pragnie w tym odkryciu i wyborze wytrwać. Doszukuje się w swym oczyszczeniu i dojrzałości możliwości spełniania tego, co do tej pory dokonał. Wykorzystywanie – swoich darów, umiejętności, pozwala człowiekowi ugruntować dotychczasowe możliwości i rozwijać powołanie. Życie, które tworzymy w tych trzech etapach staje się pełniejszym wykorzystaniem szansy danej nam wraz życiem.
|
menu główne
|
|||
(c) ks. Dominik Poczekaj (+DC)