Dziś przeżyłem największy ludzki zawód i ból… Nie myślałem, że
kiedykolwiek to przeżyję. Otóż na dzisiejszej Eucharystii,
towarzyszył mi niesamowity dar radości, tej wewnętrznej.
Przeżywałem głęboko i w prawdziwej jedności Eucharystię. Kiedy
nastąpił moment Komunii św., wyszedłem przed ołtarz, by udzielić
jej wszystkim, którzy przyszli na Mszę św. I tu nastąpił ów
krach w moim życiu. Jestem księdzem od prawie 6 lat, przeżyłem
wiele – niezliczoną ilość Eucharystii – rozdałem wiele Komunii
św., a dziś nie miałem jej komu udzielić. Szok – zdarzyło się to
pierwszy raz w moim życiu. Nie miałem jej komu dać! Później, gdy
spoglądałem na różne inne sprawy, słowa – wszystko wydało mi się
śmieszne i niczego nie warte. Cóż dla księdza może być
ważniejszego, jak udzielenie żywego Jezusa, tym wszystkim,
którzy przyszli na Mszę św.