|
|
|
Pasterz i owca |
|
|
Ez 34,12-17 Jak pasterz dokonuje przeglądu swojej trzody, wtedy gdy znajdzie się wśród rozproszonych owiec, tak Ja dokonam przeglądu moich owiec i uwolnię je ze wszystkich miejsc, dokąd się rozproszyły w dni ciemne i mroczne. Wyprowadzę je spomiędzy narodów i zgromadzę je z krajów, sprowadzę je z powrotem do ich ziemi i paść je będę na górach izraelskich, w dolinach i we wszystkich zamieszkałych miejscach kraju. Na dobrym pastwisku będę je pasł, na wyżynach Izraela ma być ich pastwisko. Wtedy będą one leżały na dobrym pastwisku, na tłustym pastwisku paść się będą na górach izraelskich. Ja sam będę pasł moje owce i Ja sam będę je układał na legowisko - wyrocznia Pana Boga. Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał. Będę pasł sprawiedliwie. Do was zaś, owce moje, tak mówi Pan Bóg: Oto Ja osądzę poszczególne owce, barany i kozły. Znamy bardzo dobrze przypowieści: o Dobrym Pasterzu, o zabłąkanej owcy, o owczarni... Te znaki są dla nas czytelne w takiej mierze, w jakiej my sami w tych obrazach staramy się uczestniczyć, przez osobiste odkrycie swojego miejsca i zadań. Fragment jest prawzorem dla późniejszych Nowotestamentalnych obrazów, ale czytając je w odwrotnej kolejności czujemy, że ten fragment tłumaczy dość precyzyjnie fragment Nowotestamentowy. Cały kontekst tego fragmentu nawiązuje do owiec – wspólnoty ludzi, których dotknie łaska zbawienia. Porównanie do Pasterza i owiec Ezechiel jawi nam wspólnotę ludzi, których z całą miłością Bóg zna i uwalnia. Staranie o los owiec ukazuje Boga jako kochającego i pełnego troski Ojca. Kroczenie po omacku w ciemności sprawia, że owce się rozpraszają. Bóg pragnie zjednoczenia swojej wspólnoty dlatego wyrazem Jego miłości jest: „wyprowadza je spomiędzy narodów i zgromadzi je z krajów, sprowadzę z powrotem do ich ziemi i paść je będę…” Bóg pragnie zgromadzić wokół siebie tych, którzy choć pragnęli iść za Nim, przez życiowe ciemności stracili Go z oczu. Boże Miłosierdzie jest tak ogromne, że aż pragnie wydrzeć każdego z otchłani, w której człowiek nie widzi nadziei, ani też możliwości wyjścia z tej sytuacji troska Boga o swoją owczarnie jest tak wielka, że człowiekowi nawet trudno jest wyobrazić sobie taki stan – wiecznego szczęścia. Stan wiecznego szczęścia – stan Nieba jest również bardzo pięknie ujęty w tym fragmencie. Człowiek będzie pasł się na dobrym pastwisku, człowiek będzie tam przebywał we wszechogarniającym go dobru. Bóg będzie przebywał w niewyobrażalnej bliskości człowieka. tak ogólnie ujęte Niebo wydaje nam się wspaniałym zwieńczeniem naszego obecnego trudu. Człowiek odczuje pełnię Bożej miłości i będzie jej uczestnikiem jeśli zgromadzi się wokół swojego Pasterza. Osobiście bardzo dotykają mnie ostatnie zdanie tego fragmentu, gdyż wydają mi się bliskie przez formę wyrażającej się Bożej miłości względem człowieka. w tych zdaniach każdy człowiek może odnaleźć siłę i nadzieję. Bezpośrednio czyniąc to Słowo swoim, człowiek odkrywa w nim zadanie, które Bóg pragnie nam wręczyć. Posługując się nami jak narzędziem, akceptując naszą wolność, każdego człowiek przekonuje się, że jest poszukiwany przez Boga. W obrazie pasterza i trzody zawsze objawia się niebywała więź. Pasterzowi zależy na owcach, gdyż nie jest względem nich tylko najemnikiem, lecz Dobry Pasterz – to ten, który z całym zaangażowaniem, poświęceniem oddaje swoje życie za owce. Kiedy spoglądamy na samych siebie i na tych, z którymi w różnej mierze jesteśmy związani, odnosimy się do zachowań i uczymy się od niego – cech, którymi powinniśmy się charakteryzować budując codzienną troskę o bliźnich. Funkcje pasterza, choć bardzo skonkretyzowane , wyrażają tę postawę, którą możemy uznać za najodpowiedniejszą. Ez 34,16 – „Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał. Będę pasł sprawiedliwie.” To zdanie niezwykle ukazuje mi Jezusa i Jego troskę wyrażającą się względem każdego człowieka. Z jakiejkolwiek perspektywy spojrzę (czy życia wiary, czy codzienności, czy przyjaźni, czy miłości itd.), to zdanie wciąż rodzi we mnie głęboką nadzieję. Jezus przez to staje mi się bliższy i mogę w Nim bardziej realnie odkrywać to, co mogę naśladować. To jakże ogólne, oczywiście, zdanie prowokuje do rozważenia go w dwóch różnych tematach. Pierwszy – Dobry Pasterz, wychodzący naprzeciw potrzebom człowieka; a po drugie – owca i jej życiowe doświadczenia. Przyjrzyjmy się im zatem. Pasterz: ODSZUKAM, SPROWADZĘ Z POWROTEM, OPATRZĘ, UMOCNIĘ, BĘDĘ OCHRANIAŁ. Dzięki nim (tym cechom) każdy z nas staje przed Bogiem, w którym dostrzegam i od którego w każdym momencie doświadczam Dobra. Owca: ZAGUBIONA, ZABŁĄKANA, SKALECZONA, CHORA, TŁUSTA I MOCNA W swej niedoskonałości, widzę jakie cechy wymagają zmiany moim życiu, przed czym mam uważać i jakimi tendencjami się kierować. Rozważając ten fragment nie musimy obawiać się Pasterza – Boga, lecz poznając Go stawać się coraz bardziej ufnym w Jego sprawiedliwość i miłość. Pasterz – jest szczególnym opiekunem owiec. Przez swoje zachowanie wskazuje na ogromną troskę o swoje owce, które są mu bliskie bez względu na to, kim są i jak postępują. Pasterz charakteryzuje się przymiotami, które pomagają owcom wrócić do owczarni. Fragment, który rozważamy ukazuje Pasterza jako poszukującego zagubione owce; sprowadzającego do bezpiecznego miejsca; opatrującego wszelkie zranienia; umacniającego w czasie drogi; ochraniającego przed wszelkimi przeciwnościami. Bóg towarzysząc człowiekowi staje do jego dyspozycji każdym momencie, ale Jego działanie będzie o tyle skuteczne jeśli człowiek skorzysta z Jego działania. Owca, choć ukazana w negatywnym ujęciu, w stanie ciągłego zagubienia, w kontekście Pasterza wciąż jest cenna. Pasterz nie rezygnuje z żadnej owcy, ale wszelkimi sposobami i możliwościami wykorzystuje pragnienia człowieka, by go uratować. Fragment ten, ukazuje zarówno te, które oddaliły się od Pasterza, jak i te, które wciąż przy Nim przebywają. W każdej z nich Pasterz dostrzega coś cennego, dlatego zabiega o to, aby wszystkie były bezpieczne. Możemy dzięki temu fragmentowi zyskać lepsze nastawienie wobec Pasterza, przekonując się o tym, że pomoc Boga jest nam konieczna. Bóg nie odrzuca nas na bok, uważając, że jesteśmy gorsi. Stara się człowiekowi pomóc, najpierw przed odpowiednie przygotowanie warunków, w których człowiek odczuje Boga i miłość do Niego, a potem wykorzystując nasze możliwości naprowadzi nas na odpowiedni tor, tak abyśmy sami mogli odnaleźć drogę do Niego. Kiedy zapragniesz poświęcić klika chwil na zastanowienie się nad różnymi sprawami, poświęć również, w trakcie twojej modlitwy, trochę czasy na rozważenie tego fragmentu, szukając głębszego poznania Chrystusa i siebie. kiom |
menu główne
|
|
(c) ks. Dominik Poczekaj (+DC)