|
|
|
miłość może być... |
|
|
Miłość może mieć różne odcienie i stosownie do sytuacji potrafi znaleźć odpowiedni sposób wyrażenia się. Miłość jest uważna, bo zapomina o sobie. Miłość jest troskliwa i usłużna, bo dostrzegając potrzebę drugiego, dwoi się i troi, by jej zaradzić. Miłość jest najważniejsza, bo potrafi podejść do bliźniego chociażby tylko po to, by go wysłuchać, by mu służyć, by być do jego dyspozycji. (Słowo życia – październik) Tak wiele mówi się o miłości i czyni się ją, że często popadamy w niezrozumienie, tego co tak oczywiste i nasze postępowanie dalekie jest od faktycznej miłości. Spróbujmy się wspólnie zastanowić: jaka ta miłość faktycznie jest? Oczywiście myśl przewodnią zaczerpnąłem z Słowa życia na miesiąc październik. Pogłębiając naszą już dotychczasową wiedzę i poczucie miłości postarajmy się odkrywać stale nowe aspekty miłości i odnieść je do wszystkich możliwych płaszczyzn naszego życia. Kiedyś na lekcji, w klasach szóstych namalowałem pewien obrazek, a wam raczej go opiszę. Namalowałem człowieka, z którego wszystko co wychodziło skupiało się na jednej wartości MIŁOŚĆ. Od tej wartości odchodziły rozgałęzienia, które miały ukazać wiele płaszczyzn naszego życia, ale również ukazać, że miłość ma wiele sposobów i form realizacji. Zasadniczo wysnułem trzy, jakby podstawowe, treści, które powinna czynić miłość: działanie z miłością jest konkretne – wyznacza zasadnicze zadania do realizacji; miłość prowadzi do jednoczenia się poszczególnych osób – powstaje wspólnota dóbr i celów; miłość realizuje się przez komunio – wspólnotę, która dzieli się pomiędzy sobą doświadczeniami. Te trzy bardzo ogólnie pojęte płaszczyzny rozgałęziają się dalej czyniąc w naszym życiu ogromną sieć miłości. Wszystko połączone miłością tworzy niebywałą atmosferę, w której człowiek odkrywa coraz to większe możliwości. Zgodnie z myślą zawartą w Słowie życia, chciałbym dalej przyjrzeć się miłości i sieci, która właśnie tworzy się w naszym życiu. Miłość ma różne odcienie - bo stosownie do sytuacji potrafi znaleźć odpowiedni sposób wyrażenia się. Miłość jest niewyobrażalnie pięknym narzędziem naszego codziennego użytku. Stosując ją i realizując jej wszelkie zamysły (choćby te św. Pawła 1 kor 13,1-13) człowiek jest wstanie odpowiednio wykorzystywać ją i rozwijać w sobie i pomiędzy osobami. Te różne odcienie miłością świadczą o wszechstronnym zastosowaniu miłości wobec wielu sfer naszego życia. Musimy odejść od dziwnego przyzwyczajenia, że kocha się swoich rodziców, rodzeństwo no i tą jedyną w naszym życiu osobę tylko. A co w takim razie z pozostałymi osobami? W jaki sposób mam względem nich postępować, jak czynić swoje więzi czymś pięknym? Miłość powinna towarzyszyć nam wobec wszystkich, w odpowiednim odcieniu. „…kochaj bliźniego swego jak siebie samego.” – to wezwanie, przykazanie Chrystusa staje się dla nas w tym punkcie konkretnym powodem do zastanowienia. Od miłości do miłości – to jest nasza droga, w której powinienem odnaleźć swoją codzienność. Miłość bez pozorów ma zabiegać, o to, by zadbać o każdą sytuację i każdego człowieka, by nią to wszystko otoczyć. Odcienie miłości świadczą również o łatwości dostosowywania się miłości względem sytuacji. Miłość choć na pozór trudna, staje się w czynieniu niezwykłym tworzywem naszej radości. Miłość jest uważna - bo zapomina o sobie. Miłość faktyczna wyostrza w nas najbardziej potrzebne zmysły. Nasze odczucia względem innych osób, nasz stosunek względem nich, postępowanie itd. jest wciąż balastowaniem po linie czyjejś osobowości. Nigdy nie jesteśmy pewni zachowania i odczuć innej osoby. Dlatego miłość ma być uważna… Miłość nie zważa na to, co jej się stanie, ale stara się myśleć o tej drugiej osobie. Miłość jest stale wypływająca na zewnątrz, unika przywłaszczanie sobie czegokolwiek i dążenia do zysku dla siebie. Miłość zawsze stara się o to, aby inne osoby zyskały jak najwięcej. Miłość jest twórcza dla osoby obdarowywanej, ale jednocześnie zachęca miłość w drugim człowieku do odwzajemnienia. Zatem można powiedzieć i stwierdzić z całym przekonaniem, że prawdziwa miłość, stale jest w ruchu. Co to oznacza, wyczuwając poprzez swą wrażliwość potrzeby innego człowieka wnika w niego i przepaja sobą. Człowiek ten podejmując moją miłość spotyka kolejną osobę i poprzez wrażliwość otacza miłością kolejną osobę. W ten sposób miłość krąży pomiędzy nami, nie zatrzymując jej tylko dla siebie, pozwalam tak naprawdę miłości w sobie i w innych żyć. Miłość potrzebuje pokarmu, aby trwać. Pokarmem miłości jest wrażliwość serca drugiej osoby. Wciąż krążąca miłość karmi się w sercu każdej osoby. Miłość przewędrowawszy serca ludzkie staje się coraz bardziej wrażliwa i czuła na obecność każdego istnienia ludzkiego. Miłość jest troskliwa i usłużna - bo dostrzegając potrzebę drugiego, dwoi się i troi, by jej zaradzić. Miłość buduje pomost łączący moje serce z drugą osobą. Tym konkretnym pomostem jest troska i służba wobec bliźniego. Już wcześniej insynuowałem, że prawdziwa miłość bez konkretnego odniesienia do drugiej osoby nie ma racji bytu (istnienia). Miłość realizuje się, buduje się właśnie poprzez troskę i służbę. Prawdziwa miłość, istniejąca pomiędzy dwiema osobami, prowokuje do coraz głębszej troski i odpowiedzialnej służby. Miłość troskliwa i usłużna bardziej skupia się na innych osobach, jest bardziej wrażliwa na stan człowieka, na to w jaki ewentualnie sposób może się przydać i uczynić. Miłość o takim charakterze staje się narzędziem – czymś, czym powinniśmy się posłużyć, tworząc jakiekolwiek relacje. Miłość rozszerza swoje pole działania, przez niewyobrażalną siłę wyobraźni, którą w sobie zawiera. Miłość rozszerza swoje pole działania w zależności od tego, jak osoby ją ofiarowują i przyjmują. Wzajemność jest czynnikiem wpływającym na szybkie rozprzestrzenianie się miłości w życiu ludzi. Miłość ta wiąże nas z drugą osobą szczególną odpowiedzialnością, nić porozumienia, komunia serc. Czynna miłość sprawia, że tętni pomiędzy nami życie, którym wzajemnie się obdarzamy, dążąc do zjednoczenia. Miłość jest najważniejsza - bo potrafi podejść do bliźniego chociażby tylko po to, by go wysłuchać, by mu służyć, by być do jego dyspozycji. Wśród wielu, jakże ważnych intencji, którymi kierujemy się w życiu, miłość odkrywa najważniejszą rolę. Miłość jest motorem dzięki, któremu wzrastamy my sami, ale również ta osoba, która zostaje przez naszą miłość ubogacona. Miłość rozumie, że często nasza pomoc nie musi być spektakularna, lecz może przyjść z pomocą nawet w drobnych gestach. W miłości akcent nie jest położny na: co i ile, ale na to, jak ofiarowujemy. Miłość w tej perspektywie uczy nas jeszcze głębiej wejść w siebie, pomaga obserwować innych przez siebie i siebie przez innych. Przez to wartością dla nas jest nawet najmniejszy gest miłości np. słuchanie, bycie przy nas kogoś. Nie muszą to być zaraz odpowiedzi, pomoc, ale czasami ten drobny gest jest najbardziej adekwatnym rozwiązaniem. Miłość nie jest wysiłkiem, które nie jesteśmy wstanie podjąć. To jest właśnie miłość, która zawsze znajdzie sposób, aby czemuś zaradzić. Kochani nie pozostaje nam już nic więcej, jak spróbować tak wcielać w swoje życie miłość, aby te poszczególne „odcienie miłości” mogły znaleźć się w naszym życiu, tworząc z niego ogromną sieć miłości, w której każdy odnajdzie swoje miejsce.
|
menu główne
|
|
(c) ks. Dominik Poczekaj (+DC)