![]() |
|
Życie jak dom, codziennie się zmienia... |
|
|
Obraz starej zdewastowanej kamienicy, zatrzymał mój wzrok. Z jednej strony moją uwagę przykuło zniszczenie widoczne na zewnątrz, ale jednocześnie ten sam obraz ukazał mi starość tego domu. Później przeglądając zrobione zdjęcia, zatrzymując na powyższym, w moich myślach pojawiło się to hasło – „życie jak dom, codziennie się zmienia”. Samo zdewastowanie, starość tego domu w jakiejś mierze pozwoliło mi wysunąć kilka refleksji, które chciałbym opisać. DOM Jako budynek oznacza znacznie więcej niż jakąś konstrukcję architektoniczną. Dom wywołuje bardzo wiele miłych skojarzeń: rodzina, atmosfera, schronienie, zwyczaje itp. Dom tworzą ludzie, to ich serca przemieniają tą bryłę cegieł w znak spajającej się miłości ludzi, którzy w nim mieszkają. Każdy dom ma swoją historię. Podobnie jest z życiem człowieka, jego codzienność tworzona z namaszczeniem wiele lat, przez samego człowieka jak i przy współudziale warunków zewnętrznych. Spoglądając na życie widzimy jak się ono budowało, jak wiele zmian w nim nastąpiło, jakże wiele miłych, ale i też trudnych wspomnień posiada człowiek. Każda cegiełka codzienności składa się na całość życia człowieka, jego przeżyć i mądrości… Dom, podobnie też życie musi mieć solidny fundament, ściany i dach. Oczywiście to te najważniejsze elementy domu, ale każdy z nas zdaje sobie sprawę z ogólności przytoczonych elementów. Dom, dzięki swoim funkcjom jest czymś ważnym w życiu człowieka. Jest świadectwem jakiegoś poziomu człowieka, ale nade wszystko jest on fundamentem ogniska domowego. Dom gromadzi w jednym miejscu całą rodzinę, daje im schronienie. Dom jest fundamentem rodziny, gdy w nim istnieje przestrzeń i duch, który charakteryzuje daną wspólnotę. Bez tego miejsca, brakowałoby ludziom elementu scalającego całą rodzinę. Dom to coś znacznie więcej niż tylko jakaś fizyczna struktura. Do, to rodzinny sejf, w którym przechowuje się bardzo ważne doświadczenia. Dom, jak i rodzina – wspólnotowe doświadczenia są fundamentem, na którym tworzone jest życie każdego człowieka. Jeśli dom jest źródłem dobrych wartości, wówczas możemy czuć pokój i siłę w zmaganiu z codziennością, gdy posiądziemy pewien obraz, który będziemy przenosili na płaszczyznę naszej codzienności. Dom jest dobrym początkiem kształtowania naszej osobowości, charakteru naszej codzienności, uczuć i emocji, światopoglądu, wiary itp. Jeśli nasz dom jest jak oaza, wówczas nie musimy obawiać się własnego życia. Jeśli nasz do w niczym nie przypomina oazy, wówczas musimy dołożyć wszelkich starań, by szukać wzorców, które będą obrazowały nam prawdę o naszym życiu Wewnętrzna i zewnętrzna strona Spoglądając na fasadę domu, możemy być bardzo krytyczni i dokonać jednostronnej oceny. Czy świadectwem życia jest to, co widzimy i słyszymy? Człowiek niestety, podobnie jak dom, uwarunkowany jest wieloma czynnikami. Otaczający nas „świat” często jest bardzo brutalny wobec nas. jeśli jesteśmy osobami uległymi tym bardziej „świat” ma nad nami przewagę. Nasze Wnętrzne pewnego rodzaju środowiskiem, do którego powinny mieć dostęp tylko dobre wartości. Wnętrze wpływa na całe nasze życie i jest główną naszą inspiracją działania. Wnętrze duchowe stanowi kręgosłup dla całego życia. Jest to miejsce szczególnego dialogu z Bogiem. Bez żadnego pośrednictwa, narzędzi, człowiek w swoim wnętrzu może zjednoczyć się z Jezusem i się z Nim komunikować. Duch człowieka charakteryzuje jego całego i wypływa bezpośrednio na kształt właściwej codzienności. Obserwując z zewnątrz człowieka, nie jesteśmy wstanie odgadnąć co rzeczywiście dokonuje się w człowieku. Obserwacja zewnętrznej strony życia człowieka wydaje się być w takim sensie bardzo płytka i niewystarczająca. Człowiek sam nie potrafi zgłębić swojego wnętrza, dlatego powinien szukać poza sobą możliwych narzędzi, bądź też osób, które wskażą mu na jego osobiste bogactwo życia. Często jednak, człowiek nie korzystając z zewnętrznej pomocy, staje się wewnętrznie uboższy. Degradując wewnętrzny skarb – duszę, człowiek niszczy też to wszystko, co go otacza. Nasza dusza potrzebuje konkretnych doświadczeń, które przyczynią się do odpowiedniego jej formowania. Proces formacji duchowej kształtuje wewnętrzną postawę człowieka, najpierw względem Boga, a później świata otaczającego człowieka. Musimy w duszy odnaleźć odpowiedni sposób traktowania otaczającego świata. Nie możemy bez żadnego obiektywizmu postępować w dwóch skrajnościach: odrzucam całkowicie świat, albo całkowicie go przyjmuję. Dom sam w sobie stanowi zaporę przed tym, co może zagrażać człowiekowi, ale dom nie zniewala człowieka, by nie mógł doświadczyć otaczającego świata. Dom jest miejscem schronienia, ale i też początkiem podróży. Wnętrze człowieka – dusza, zawiera w sobie miejsca, do których ma dostęp tylko Bóg, przez co, to miejsce jest dla as doświadczaniem pokoju, siły i odwagi – to jest nasz dom – schronienie, ale również początek podróży. Obraz zniszczonego domu, nie świadczy o tym, co dzieje się rzeczywiście wewnątrz niego. Dom zewnętrznie powinien być piękny, ale pamiętajmy o wielu zagrożeniach, które wręcz taranują go, niszcząc na szczęście tylko zewnętrzną elewację. Dom – dusza będą wówczas piękne, gdy będą oparte na trwałych fundamentach. Trwałość duszy zależy nade wszystko od procesu formacji, którym otacza się całe życie. Zniszczenie Dom przez lata doświadczany jest czynnikami. Okazuje się, że chyba najbardziej wpływowym czynnikiem jest czas. To on przyczynia się wielokrotnie do tego, że dom ulega zewnętrznym warunkom. Oczywiście zagrożeń jest znacznie więcej. Nasza dusza jest zdecydowanie bardziej delikatna i narażona na o wiele więcej czynników. Zniszczyć swoją duszę umie ten człowiek, który zamiast umacniać w sobie pozycję wartości, naraża je przez absurdalne decyzje i wybory. Wiara może prowadzić człowieka, przez kolejne doświadczenia do zrozumienia siebie i zamysłu woli Bożej względem nas. patrząc na dom, widząc jego zewnętrzną stronę, interesuje nas jego historia. Poznając historię, jesteśmy wstanie poznać pewne elementarne zdarzenia. Każde doświadczenie ma wpływ na człowieka (pozytywy, a niekiedy negatywy), przez co poznając historię życia człowieka, poznajemy zdarzenia – budujące całego człowieka. Całe życie człowieka jest jedną całością i trudno patrzeć i oceniać całego człowieka przez pojedyncze zdarzenia. Człowiek to – przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Dlatego patrząc na jakiekolwiek zdarzenie, musimy wziąć pod uwagę trzy czasy z historii człowieka. Tylko Bogu znany jest proces – cała historia człowieka. Dlatego otwartość na Boga, otworzy nas samych na naszą indywidualną drogę, która ukształtuje moją osobistą historię życia. Co sieje zniszczenie w naszym życiu? Okazuje się, że jest to kwestia bardzo indywidualna. Otóż historia każdego z nas odpowiada na powyższe pytania. Nasza historia czyni nas dojrzałymi, czyli zdolnymi do udzielenia odpowiedzi. Człowiek znajduje w swoim życiu, szczególnie w teraźniejszości stykającej się z przyszłością nowe zadania, ale może odkryć też konkretną pomoc, uzdalniającą człowieka do czynienia dobra i przeciwstawiania się złu. Oprócz oczywistych zewnętrznych czynników, często człowiek sam dla siebie jest elementem siejącym zniszczenie. Letniość, obojętność, brak zaangażowania i odpowiedzialności to tylko niektóre z powodów przyczyniających się do zniszczenia jakiś ważnych wartości. Jak się zmobilizować? Otóż jeśli człowiek wyobrazi sobie życie, może obserwować zniszczenie przez to, że w tym obrazie życia dostrzeże wiele dziur, które są świadectwem, albo zaniedbania albo całkowitego zniszczenia. Trudno jest powrócić do takich momentów i nadrobienia swojej przeszłości. W tym momencie ważne jest to, aby uzmysłowić sobie, że „przeszłości już nie ma; przyszłości jeszcze nie ma; jest tylko chwila obecna”. Zniszczenie dotyka najbardziej chwili obecnej, dlatego tu i teraz tworzą historię życia i to właśnie tu i teraz powinienem zaangażować się maksymalnie w swoje życie, by budować swoje życie w sposób bardziej świadomy i odpowiedzialny. Dobrze wykorzystując chwilę obecną, człowiek przeciwstawia się temu wszystkiemu, co ewentualnie może zagrażać zniszczeniem naszej chwili i historii. Dojrzałość O domu świadczy czas, a co z człowiekiem? Dom ma jasną funkcję, od samego początku, aż po sam kres. Człowiek potrzebuje nie tylko czasu, ale też wiary, innych osób, formacji do tego, aby osiągnąć moment – chwilę, która da świadectwo o dojrzałości człowieka. Spoglądając na wewnętrzne życie człowieka, możemy mieć w swojej duszy, dojrzały stosunek względem życia. Dusza i serce stają się elementem kształtującym naszą dojrzałość. Człowiek postępujący zgodnie z głosem swojej duszy i serca, odpowiada w odpowiedni sposób na kwestie związane z jego osobistym życiem. Dusza i serce, pomagają nam rozeznać Prawdę, zawartą w chwili obecnej, a dzięki temu odpowiednio zareaguje względem tego, co się rzeczywiście dokonuje w tej właśnie chwili. Często dojrzałość wiążemy z tym ile doświadczeń dana osoba przeżyła i jak wiele musiała znieść w swoim życiu. Wówczas mówiąc o kimś, że jest dojrzały, mamy na myśli jak on jest doświadczany i na odwrót. Mnie osobiście dojrzałość wydaje się być czymś innym. Dojrzałość to reakcja człowieka na chwilę obecną. Jego decyzje, słowa, czyny, których podejmuje się w chwili obecnej są świadectwem jego dojrzałości (albo i też nie). Oczywiście doświadczenie życiowe człowieka, pomogą mu w podjęciu odpowiednich kroków, w chwili obecnej. Dostrzeganie, że akcentuje zupełnie coś innego – nie przeszłość stanowi o dojrzałości, lecz tu i teraz chwila obecna. Człowiek dojrzały to taka osoba, która w chwili obecnej posiada odpowiedni sposób traktowania osób i pewnych zdarzeń. Można stwierdzić, że osobę dojrzałą nazwiemy taką osobę, która ma ściśle określone wartości i światopogląd. Ucząc się żyć, wykorzystując swoją historię życia, człowiek wzrasta w pewnej określonej perspektywie – którą z całą świadomością nazwałbym – świętość. Osiągnąć dojrzałość, to stawać wobec coraz doskonalszych rozwiązań i dobra. Człowiek dojrzały, zyskuje przeświadczenie, że jego postępowanie i myślenie są dobre, a rozwiązania właściwe. Człowiek pragnący osiągnąć poziom dojrzałości, zdaje sobie sprawę z tego, że jest wiele możliwości do zrealizowania i osiągnięcia. Dla dojrzałej osoby, życie jest ciągłym wyzwaniem. Nie pozostaje biernym wobec zadań w chwili obecnej, lecz staram się jak najlepiej wykorzystać teraźniejszość, by odpowiednio wpływać na kształt swojej przyszłości.
|
|
(c) ks. Dominik Poczekaj (+DC)